"Dla Ellison" - M.S. Willis

         Dobra materialne nie są w życiu najważniejsze. Możemy mieć piękne auto, ogromną pensję i mieszkać w pięknym domu, ale jeżeli nie mamy miłości to nie mamy niczego.  Hunter główny bohater powieści myślał, że wygrał los na loterii, bo ma seksowną dziewczynę, zniewalający uśmiech i co tydzień może balować na szalonych imprezach. Pije, ćpa i uprawia seks przy każdej okazji. Ale czy jest szczęśliwy? Czy jego przyjaciele są prawdziwymi przyjaciółmi? Czy gorąca laska jest tą jedyną? Co się wydarzy kiedy na drodze lekkoducha stanie niepokorna dziewczyna? Gdy Hunter pozna Ellison cały jego świat przewróci się do góry nogami.  Chłopak zacznie inaczej patrzeć na świat, ale czy to wystarczy, żeby zdobyć serce silnej blondynki? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią! 
 
Gdy miałem dziewiętnaście lat, interesował mnie tylko seks, narkotyki i imprezy. Miałem wszystko – wygląd, szybki samochód, gorącą dziewczynę. Nic w życiu nie było dla mnie ważniejsze.
Dopóki nie spotkałem Ellison James…
Kiedy spotkałem ją po raz pierwszy, była jak rozwścieczony byk. Wepchnęła mnie do błota i obrzucała wyzwiskami tak szybko, że ledwo nadążała z ich wymówieniem.
Była złośliwa.
Była nieuprzejma.
Wyprowadzała mnie z równowagi jak żadna inna kobieta.
Spędziłem z nią lato i towarzyszyłem jej przez trzy miesiące…
Otworzyła mi oczy.
Zmieniła moje życie.
Sprawiła, że stałem się lepszym człowiekiem. 
 
                          Wiecie co? Nie wiem co się  dzieje na rynku czytelniczym, ale  ostatnimi czasy trafiam na same perełki czytelnicze. Znowu chciałabym ponarzekać na przeczytaną książkę, wytknąć błędy autorowi i "pojechać" po bohaterach, ale nie mogę tego zrobić. Muszę i chcę być uczciwa wobec Was i siebie. Kilka dni temu skończyłam czytać "Dla Ellison" i zakochałam się w tej historii. Początkowo myślałam, że będzie to kolejna pozycja  z nurtu new adult, którą szybko przeczytam i rozgryzę, ale jak widać troszeczkę się pomyliłam. Po pierwsze teraz po przeczytaniu powieści M.S.Willis nie zaliczyłabym jej do pozycji z tego gatunku, lecz do bardzo dobrej obyczajówki. Po drugie z całą pewnością nie jest to przewidywalna i łatwa historia do rozgryzienia. Czytałam tę powieść i nie wiedziałam co może mnie czekać na kolejnych stronach. Nie miałam pojęcia w którą stronę pójdzie kreacja Huntera i kiedy nastąpi jego przemiana. Byłam ciekawa kim dla niego była Ellison i jak zakończy się ich opowieść. Czy będą razem? A może Ellison ucieknie z innym?  Miałam tyle pytań w głowie i żadnych odpowiedzi, dlatego kiedy tylko książka do mnie przyszła wzięłam się za jej czytanie i.......musiałam przerwać. Nie chciałam szybko przeczytać "Dla Ellison", bo pragnęłam delektować się tą historią. Czy dobrze zrobiłam? Oczywiście, że tak! Nie czytajcie tej książki, bo dużo stracicie. 
          Teraz kiedy piszę tę opinię zastanawiam się co najbardziej podobało mi się w książce. Kreacja bohaterów była na szóstkę z plusem, fabuła również, ale moje serce najbardziej skradła przemiana głównego bohatera. Obserwowałam jak Hunter dojrzewa i inaczej patrzy na otaczający świat. Od początku widziałam w nim dobrego, lecz zagubionego młodego człowieka, który próbuje odnaleźć się w trudnym świecie. Z łobuza, lekkoducha i rozpieszczonego chłopaka zamienił się w mądrego, odpowiedzialnego i silnego mężczyznę. A dzięki komu taki się stał? Jak myślicie?  Oczywiście dzięki pięknej, inteligentnej i tytułowej Ellison. 
            Jestem pewna na tysiąc procent, że zakochacie się w postaci Elisson, bo jest to naprawdę intrygująca i silna postać kobieca. Ta dziewczyna nie mdleje na widok pierwszego i przystojnego faceta. Gdy poznaje Huntera od razu zwraca mu uwagę i ustawia go do pionu.  Lubię takie charaktery, bo dzięki nim książka nabiera charakteru i szczerości. A ile można czytać o słabych i naiwnych bohaterkach, prawda? W każdym razie na pewno polubicie się z silną osobowością Ellison i przemianą Huntera. Ta dwójka chwyci Was za serducho, bo nie są irytujący i wyidealizowani. Popełniają błędy, żyją chwilą i kochają całym sercem. Takie postacie moglibyście poznać nawet w prawdziwym życiu, bo niesamowicie realistyczni i szczerzy w swoich wyborach. 
                     Powinniście przeczytać "Dla Ellison" z wielu powodów, ale ja wymienię tylko kilka. Każda czytelniczka odnajdzie się w tej historii, ponieważ jest to piękna opowieść o wielkiej miłości i ogromnej przemianie. W chwili kiedy Hunter poznaje tytułową dziewczynę, zaczyna inaczej spostrzegać otaczający świat. Seks, narkotyki i niezdrowe imprezy przestają być dla niego interesujące. Chłopak zaczyna dostrzegać piękno w najmniejszych uczynku, w dobrym słowie i w uśmiechu bliskich. Ta opowieść udowadnia nam, że w każdym momencie życia możemy się zmienić. Nigdy nie jest za późno na zmianę i na prawdziwą miłość. Jeżeli chcecie przeczytać coś pięknego, silnego i trwałego to powinniście przeczytać "Dla Ellison". A! Jeszcze jedno. Dla niektórych osób warto się zmienić. Polecam!

Kochani, 
czytaliście? Polecacie? Czekam na Wasze komentarze!
Do napisania!             

24 komentarze:

  1. Nie wiem jak to robisz, ale zachęcasz mnie do książek do których nigdy bym nawet nie podszedł. Idealna pozycja dla mojej ukochanej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przed chwilą czytałam mniej pozytywną opinię na temat tej książki. Ale cholibka. Ufam Ci i wiem, że nie poleciłabyś mi byle czego :) A widziałam Twoją opinię na fejsie i chyba tak jak komentujące kupię książkę na Twoją odpowiedzialność!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, czy pisana recenzja jest ze współpracy z Niezwykłym? Moim zdaniem nie powinnaś dawać się wykorzystywać temu wydawnictwu, bo odwalasz za nich robotę. Trafiam na Twoje opinie dosłownie wszędzie i to jest wyzysk. Większość blogerek się tak nie angażuje, a są doceniane. Kupowałam ich książki, ale nie podoba mi się ich traktowanie blogerów. Zakończyłam z nimi współpracę i ciebie też do tego zachęcam. Adorują swoją"grupkę" to niech oni odwalają za nich robote ;p Skup się na fajniejszych wydawnictwach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej. Nie wiem jak mam odpowiedzieć na ten komentarz. Doceniam Twoją troskę o moją pracę i cieszę się, że widzisz moje zaangażowanie. Teraz czuję, że moje promocja nie idzie na marne :))) Czy czuję się wykorzystywana? Raczej nie. Robię to co lubię i staram się, żeby wydawnictwa (wszystkie z którymi współpracuję) były zadowolone z mojej pracy.
      Co do wydawnictwa NieZwykłego lubię z nimi współpracować i cenię sobie z nimi mój kontakt :) Nie mam do nich żadnych zastrzeżeń ;)
      Po trzecie nie patrzę na zaangażowanie innych. Wierzę, że każdy bloger robi wszystko co może, aby promocja była udana :)

      Usuń
    2. Dziewczyno, otwórz oczęta! Widzę, że nie jesteś amatorką i tak się składa obserwuję Twoją pracę. Jesteś zaangażowana i moim zdaniem odwalasz robotę za patronów, którzy kiepsko się angażują w to co robią. Wstawią jedno zdjęcie, krótką opinię i co? Koniec. Na fb, stronach księgarń cicho sza!!!! Szanuję Cię jako blogerkę, bo masz serce na dłoni, zawsze pomagasz swoim obserwatorom i boli mnie to, że jesteś wyzyskiwana. Olej takie traktowanie. Albo wstawiaj tylko opinie na blogu i basta.

      Usuń
    3. O nie wyczuwam dłuższą dyskusję i czuję, że muszę się bronic :p

      Droga Alino, naprawdę nie jestem i nie czuję się wykorzystywana. Wydawnictwo do niczego mnie nie zmusza. Wymagają ode mnie recenzji za egzemplarz książki i to jest normalne!!!!!!! Z własnej, nieprzymuszonej woli wstawiam recenzję na LC, Empik, Bonito itp, wstawiam fotki na Instagrama i angażuję się na FB :)) A oprócz tego uwielbiam moich odbiorców, dostaję od Was sporo wiadomość czy to na insta, czy na e mailu i to uwielbiam :)))) Kochana, nie bądź taka "cięta" na wydawnictwo. NieZwykłe ma super książki i zarażajmy innych miłością do nich :) Patroni to patroni - robią to co uważają za słuszne i tyle :)

      Usuń
    4. Nie widzisz tego? Przestań się oszukiwać i znajdź inne wydawnictwo do promowania. Zachowujesz sie jak patronka całego wydawnictwa. Bronisz ich i co z tego masz? Jakoś Twojego logo nie widzę na okładkach, ale angażuejsz się w promocją jakbyś nie wiem..... była ich ulubioną blogerka? Mają Cię w wielkiej d.... Przepraszam, ale taka jest prawda. Możesz im się podlizywać, ale nic z tego mieć nie będziesz miała. Tylko tracisz czas, żeby im pomoc. Posłuchaj mądrzejszych i przestań z nimi współpracować, bo szkoda takiej promotorki dla nich.

      Usuń
    5. Rozgryzłaś mnie! Jestem cichym agentem wydawnictwa :D :D Nie chcę być nie grzeczna, ale nie podoba mi się Twój stosunek. Wiesz, mam taką zasadę, że nie oceniam innych i nie "hejtuję" kogoś w sieci. Najchętniej usunęłabym Twoje komentarze, ale mam zasadę, że żadnych wypowiedzi na moim blogu nie usuwam. Powtarzam Ci jeszcze raz. Cieszę się, że widzisz moją pracę i ją doceniasz, ale nie musisz martwić się o mnie. Wiem ro robię. Lubie moje hobby i cenię wydawnictwa (wszystkie, bez wyjątku). Z NieZwykłym jestem związana od samego początku ich istnienia i nie ukrywam, że mam do nich sentyment. Alinko, tu nie chodzi o logo czy egzemplarz..... Tu chodzi o wspólną miłość do słowa, książek i autorów!!! Jeżeli chcę z nimi współpracować to współpracuję i tyle w temacie. Szanuję NieZwykłe i oni szanują mnie. NAPRAWDĘ! Wydaje mi się, że się lubimy :D :D Ale tak jak mówię. Do każdego wydawnictwa mam szacunek i każde wydawnictwo cenię :) Angażuję się w promocję każdej książki, którą czytam i recenzuję.
      Proszę Cię tylko o jedno. Skończmy już tę dyskusję. Ja mam inne zdanie, Ty masz inne. Szanujmy siebie nawzajem :) Okey?

      Usuń
    6. Nie. Nie będę jej kończyć, bo wyrażam swoje zdanie. Przemyśl to co napisałam. Szanuj siebie i swój czas. Nia angażuj się mocniej, niż powinnaś. To, ze masz do nich sentyment to nic nie znaczy. Oni dla Ciebie sentymentu chyba nie mają ;)

      Usuń
    7. A że głośno wyrażam swoje zdanie to mam do tego prawo. Czytam Twojego bloga i ja szanuję Ciebie! Widzę co robisz i chciałabym Ci otworzyć oczy. Nie podoba mi się ich zachowanie i tyle.

      Usuń
    8. Oki, masz do tego prawo. Aczkolwiek wolałabym, żebyś takie wiadomości wysyłała mi w wiadomości prywatnej :) To nie jest dobre miejsce na takie dyskusje, co nie? :)A ja mojego zdania nie zmienię na ten temat.

      Przemyśl swoje zachowanie :) Masz jakiś problem z wydawnictwem? Rozwiąż to inaczej, a nie tutaj :)

      Usuń
    9. Nie mam sobie nic do zarzucenia :)

      Usuń
  4. Idę po popcorn.Detektywie jesteś super osóbką! Rób co kochasz i nie przejmuj się kogoś zdaniem :) Masz zawsze nasze wsparcie :))

    Opinia piękna, zachęciłaś mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie robię to co kocham, ale przez takie dyskusje robi mi się po prostu przykro :( Staram się jak mogę, a czuję się trochę "zjechana" :( Mam nadzieję, że nie odbieracie mnie jako jakieś ofiary :) Zawsze w moją pracę wkładam 1000% i może to jest błąd? :( Eh, muszę teraz wszystko przemyslec :)
      Moze czas na odpoczynek?

      Usuń
  5. Ten tytuł mam ogromną ochotę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ohoho. Jaka dyskusja!
    Ja tam się skupię na recenzji, która jest fantastyczna. Czarujesz słowem Kochana! A dodam od siebie, że wydawnictwo powinno się tylko cieszyć,że ma takich blogerów :) Kupię jak będę miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że popcorn był bardzo dobry :)

      Usuń
  7. Chciałabym pisać takie dobre recenzje jak Ty :(( Ale nie mam do tego talentu :( Cudowna opinia - jak zawsze. Widziałąm tę okładkę u Ciebie na story i muszę ją mieć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam o tej książce i pozytywne i negatywne opinie, chyba muszę przeczytać aby wyrobić sobie opinię :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Detektyw Książkowy , Blogger