"Dream again" Mona Kasten

"Dream again" Mona Kasten

  

               Każdy z nas o czymś marzy. O lepszej pracy,  o wyjątkowej pasji, o idealnym partnerze. Wszyscy chcemy, aby nasze marzenia się spełniły. Ale znacie takie powiedzenie - uważaj o czym marzysz, bo możesz to naprawdę dostać? Czy dla spełnienia swojego marzenia porzuciłabyś ukochaną osobę? Czy zostawiłabyś wszystko, żeby być na szczycie? Czy kariera powinna być ważniejsza od miłości? Na te pytania być może znajdziesz odpowiedź w powieści "Dream Again". Zapraszam do przeczytania!                                                                                                                                                                           Jude Livingston straciła wszystko: oszczędności, dumę i marzenia o karierze aktorskiej. Załamana, przeprowadza się do brata do Woodshill, a tam spotyka nie kogo innego, jak Blake’a Andrewsa. Jude i Blake byli parą, póki dziewczyna nie postanowiła wyjechać do Los Angeles i zostawić Blake’a, czego ten nigdy jej nie wybaczył. Jude szybko dostrzega, że miejsce dawniej pogodnego chłopaka zajął złamany mężczyzna. I choć wzajemne przyciąganie jest równie silne, jak dawniej, muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, czy są gotowi ponownie zaryzykować…                        

                             Szczerze? Czekałam na tę książkę i strasznie nie mogłam się jej doczekać. Bardzo lubię twórczość Mony Kasten i uważam, że jest to jedna z najlepszych młodzieżowych autorek. W jej powieściach znajdziecie wszystko - miłość, pasję, problemy z życia wzięte. A jak sami doskonale wiecie na rynku wydawniczym brakuje wartościowych książek, które mogłyby czegoś czytelnika nauczyć. Chcesz czytać coś mądrego, szczerego i bezapelacyjnie pięknego? Sięgaj po Kasten! Ta kobieta oczaruje Cię słowem. W każdym razie mnie oczarowała i na pewno sięgnę po jej kolejne książki. Jak dla mnie ta autorka jest mistrzynią świetnej kreacji bohaterów i fenomenalnych historii miłosnych, Rozpływam się, ach rozpływam się nad jej treścią. Od pierwszej strony wiedziałam, iż autorka mnie nie zawiedzie i tak też się stało. Po raz kolejny Mona Kasten oczarowała mnie swoim słowem, wyobraźnią i poruszonym tematem.                                                                                                                   Historia Jude i Blake pokazała mi, jak jedna decyzja może wpłynąć na nasze i innych życie. Główna bohaterka marzyła o idealnej karierze aktorskiej w Hollywood. Zostawiła wszystkich i zerwała ze swoją szkolną miłością, aby osiągnąć sukces. Czy była to dobra decyzja? Na to pytanie Wam nie odpowiem, bo jestem pewna, że każdy z nas odpowie na nie w inny sposób.  W każdym razie amerykański sen Jude skończył się szybciej, niż się zaczął, a jej decyzja zaważyła na życiu innych osób. W szczególności oberwało się     jej ukochanemu, który po ich rozstaniu zmienił się o sto osiemdziesiąt stopni. Czy Blake wybaczył Jude? A może był zdania, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki? 

    Droga Czytelniczko!

         Czy porzuciłabyś miłość swojego życia, aby spełnić swoje marzenia? A może stoisz przed podobnym dylematem i nie wiesz jaką decyzję podjąć?  w takim razie koniecznie musisz przeczytać powieść Mony Kasten pt."Dream Again". Poznasz historię Jude i Blake, dwóch osób, które kiedyś miały wszystko, a teraz nie mają nic. Czy dawne uczucia rozbudzą się na nowo?                                                                                                                                                                                                                                                                           

  Do napisania!

Dajcie znać czy macie w planach tę książkę!                                                                                                                                                                                                                                                                  

"Dzień, w którym powrócił" Penelope Ward

"Dzień, w którym powrócił" Penelope Ward

               Rodzice zawsze chcą jak najlepiej dla swojego dziecka. Dlatego jak tylko mogą starają się mu pomóc, doradzić i wspierać na każdej płaszczyźnie życia. Niestety czasem ta "pomoc" wykracza poza ich obowiązki. Wiele razy słyszałam o tym, że rodzice decydowali za swoją pociechę we wyborze studiów, wyborze życiowego partnera czy pracy. Czy jest to dobre zachowanie? Nie raz tak, ale nie zawsze. Czas rodzice nie mają racji i przez swoje decyzje i wybory ranią swoje dzieci. Tak jak w przypadku Raven i Gavina.... Czy miłość zwycięży? A może przegra?  Zapraszam do przeczytania mojej recenzji.
              Dawno temu Gavin bardzo kochał Raven, a ona uważała go za najważniejszego mężczyznę w życiu. Poza uczuciem dzieliło ich wszystko, a zwłaszcza jego pieniądze i pozycja społeczna. Cudowny czas trwał zaledwie jedno lato, parę niezapomnianych miesięcy. Młody buntownik i śliczna dziewczyna byli tak bardzo szczęśliwi! Dla matki Gavina jednak związek z córką służącej był nie do przyjęcia. Czas uniesień zakończył się tak nagle, jak się zaczął. On wyjechał za ocean, do swojego nowego życia, ona została ze złamanym sercem.Po dziesięciu latach niespodziewany przypadek sprawił, że Raven przyjęła propozycję pracy w domu rodziców dawnego ukochanego. Nie była to rozsądna decyzja, ale dziewczyna czuła, że nie może postąpić inaczej. Zajmowała się ojcem Gavina najlepiej jak umiała, aby odwdzięczyć się staremu człowiekowi za życzliwość i dobro, jakiego od niego zaznała kiedyś, w dawnym życiu. Teraz to Gunther Masterson, niegdyś znany adwokat gwiazd, potrzebował pomocy. Żył we własnym świecie, w którym Raven była Renatą — przyjaciółką i powierniczką.Dzień, w którym wszystko się zmieniło, zaczął się zwyczajnie. Była słoneczna środa, morze szumiało kojąco, a ona wykonywała codzienne obowiązki. Wieść o powrocie Gavina spadła jak grom z jasnego nieba. Myślała o nim codziennie, ale niewiele wiedziała o jego życiu w Londynie. Nie miała pojęcia, kim się stał. Czy jeszcze cokolwiek dla niego znaczyła. Była przecież tylko wakacyjną miłością, a rozstanie przed laty było brutalnie bolesne. Raven przeczuwała, że czekają ją ciężkie chwile, ale nie zdawała sobie sprawy, jak mocno dawna miłość uderzy w jej serce...
               Jak ja czekałam na tę powieść! Każda książka Penelope Ward jest niezwykła, emocjonująca i pełna wrażeń. A jak było tym razem? Bajecznie! Od pierwszej strony pokochałam opowieść Raven i Gavina. Pokochałam ich tak mocno, iż mogłam wyobrazić sobie zakończenia tej historii. Oboje pochodzili z dwóch różnych światów. Raven była młoda, piękna i bezpośrednia, ale pochodziła z biednej rodziny, a co najgorsze pracowała dla rodziców chłopaka. Gavin miał wszystko - uczył się w najlepszych szkołach, zwiedzał świat i był strasznie bogaty i przystojny. Ale nie był palantem. Szczerze? Właśnie kreacja głównego bohatera najbardziej mnie zaskoczyła. W końcu przeczytałam książkę, gdzie uczucie bohaterów nie zaczyna się nienawiści, poniżenia czy chorego układu. Między bohaterami po prostu zaiskrzyło i oboje mieli do siebie niesamowity szacunek.  Niegrzeczni chłopcy są seksowni? Bzdura! Wy jeszcze nie poznaliście uroczego, wrażliwego i mądrego Gavina. Właśnie takich chłopaków powinniście uważać za książkowych mężów! Na samą myśl o nim po prostu się rozpływam.
             A jak prezentowała się fabuła? Wszystko było na swoim miejscu. Miałam okazję poznać przeszłość i teraźniejszość głównych bohaterów. Na pierwszych stronach możemy przeczytać jak rozwijała się ich znajomość od pierwszego spotkania, po długie rozstanie po latach. Później skupiamy się na czasie teraźniejszym.  Widzimy z czym walczy Raven i Gavin. Szczerze? Nie mogłam sobie nawet wyobrazić tego co czują! Spotkanie po latach nie było dla nich proste, oboje się zmienili i inaczej byli doświadczeni przez los. Ale nadal coś do siebie czuli. Aczkolwiek co? Miłość? Pożądanie? A może tylko złość? Jak myślicie? Czy uczucie po latach może być tak silne jak za młodu?
        "Dzień, w którym powrócił" to powieść, która od pierwszej strony wciąga czytelnika i nie wypuszcza, aż do ostatniej strony. Historia Raven  i Gavina jest niebanalna, romantyczna i pełna nadziei na lepsze jutro. Moim zdaniem Penelope Ward rozwaliła system tą opowieścią. Przeczytajcie i pokochajcie tę parę.

Kochani,
macie w planach tę książkę? Dajcie znać!
Do napisania!
"Jej wina i grzech" Meghan March

"Jej wina i grzech" Meghan March

                       Sama miłość czasem nie wystarczy, żeby być z ukochaną osobą. Owszem prawdziwe i szczere uczucie jest ważne, ale bez zaufania i rozmowy żaden związek na dłuższą metę się nie utrzyma. Coś o tym wiedzą główni bohaterowie powieści pt."Jej wina i grzech". Oboje się kochają, oboje wiedzą, że jest to miłość jedna na milion, ale ciągle nie mogą być razem. Na drodze do ich szczęścia stoi nie tylko majątek, ale także  bezwzględna rodzina. 
"Królestwo dusz" Rena Barron

"Królestwo dusz" Rena Barron

                     Ambicja jest teoretycznie bardzo poszukiwaną i pożądaną cechą. Bo jaki jest człowiek ambitny? Zdeterminowany? Pewny siebie? Taka osoba zawsze stawia sobie wysokie i trudne cele do zrealizowania. Ale znacie takie powiedzenie, że apetyt rośnie w miarę jedzenia? Jeżeli mamy dużo to chcemy jeszcze więcej. Chcemy sięgać coraz wyżej i wyżej, aż w końcu upadamy coraz niżej. Tak jak matka głównej bohaterki powieści "Królestwo dusz". Co się stanie kiedy chora ambicja zderzy się z odwagą i poświęceniem? Kto wygra ten pojedynek? Zapraszam do przeczytania mojej recenzji! 
"Do szpiku kości" - Kinga Wyskiel

"Do szpiku kości" - Kinga Wyskiel

                      Nie da się wymazać przeszłości. Możemy od niej uciekać, ale ona nas zawsze dogoni i w to najmniej spodziewanym momencie. Niektórzy mówią, że w życiu niczego nie powinno się żałować, ale czy tak się da? Czy da się zapomnieć o cierpieniu, którego doświadczaliśmy przez nas zły wybór? Ile razy cofamy się do wydarzeń sprzed kilku lat i zastanawiamy się co by było gdyby? Gdybym nie pojechała wtedy na narty? Gdybym wtedy była ostrożniejsza? Gdybym wtedy podjęła inną decyzję? Co by było gdyby.... Zapraszam do przeczytania mojej recenzji. 
"Someone new" - Laura Kneidl

"Someone new" - Laura Kneidl

          Micah miała wszystko - wpływowych rodziców, cudownego brata bliźniaka i zapewniony start na przyszłość. Niestety pewnego dnia wszystko runęło jak dom z kart. Dziewczyna została sama, bez wsparcia i zrozumienia najbliższych. Rodzice dziewczyny wyrzekli się jej brata, a brat Adrian uciekł z ich i jej życia. Micah czuła się opuszczona, samotna i bezradna, ale nie chciała się poddać. Chciała odzyskać to co utraciła i to za wszelką cenę. Zapraszam do przeczytania mojej recenzji.
"Melodia serc" - Justyna Leśniewicz, Ewelina Nawara

"Melodia serc" - Justyna Leśniewicz, Ewelina Nawara


      
      Nie jest łatwo znaleźć  drugą połówkę. Niektórzy mają to szczęście i odnajdują swoją bratnią duszę, ale inni muszą się troszeczkę naszukać. A jak było w przypadku Jo i Liama? Oboje są młodzi, piękni, mają przed sobą całe życie. Oboje w przeszłości przeszli przez piekło. On powoli znajduje swój spokój – ma swój zespół, dobrą pracę i bliskich na których zawsze może liczyć. Jo natomiast jest obecnie na życiowym zakręcie. Walczy z kompleksami, zdradą i wymaganiami ze strony swojej matki. Czy te dwa fragmenty układanki się połączą i stworzą własną melodię serc? A może raz na zawsze pogrążą się w chaosie? Zapraszam do przeczytania mojej recenzji!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Detektyw Książkowy , Blogger