czwartek, 25 sierpnia 2016

Nowa odmiana wampirów, czy jednak nie? Czyli recenzja książki pt."Polowanie" Andrewa Fukudy



   Lubicie książki o wampirach? O paranormalnych istotach, które sypiają w trumnach, żywią się ludzką krwią  i są zabójczo bladzi i zimni? Jeśli podobnie jak ja nie lubicie takiego "wampirzego" zestawienia i nie chcecie znowu czytać o wielkiej, rodzącej się miłości pomiędzy wampirem, a człowiekiem,  to koniecznie musicie poznać powieść Andrewa Fukudy pt."Polowanie".

Gene ma siedemnaście lat i nie ma łatwego życia. Stracił całą swą rodzinę i znacząco różni się od swoich rówieśników. Nie potrafi szybko biegać, poci się, a promienie słoneczne nie są dla niego zabójcze. Od kilkunastu lat się ukrywa, ale wie, że jeden błąd może doprowadzić do śmierci.
Życie chłopaka komplikuje się jeszcze bardziej kiedy Rząd postanawia zorganizować łowy dla wybranych.  Dla "ludzi", którzy będą mogli poczuć smak świeżego i wyśmienitego hepera. 

  "Zbyt długie udawanie wywołuje nienawiść. Nienawiść do tego, kim się jest naprawdę."
  
   Bodajże dwa lata temu natknęłam się na pierwszą zapowiedź tej książki, jednak nie znalazła się ona na mojej liście "must have". Dlaczego? Po opisie sądziłam, że będzie to kolejna powieść o wampirach, ludzko - wampirzych miłostkach  i  o walce z niesprawiedliwym światem. A przecież ileż można czytać w kółko o tym samym?  I pewnie teraz  zastanawiacie się  co zmieniło moje nastawienie do niej, otóż niska cena. Kupiłam tę pozycję za naprawdę niewielkie pieniądze i wierzcie mi,  nie żałuję, że ją kupiłam. Był to bardzo dobry wybór i drugi raz postąpiłabym tak samo.

  Jednak muszę przyznać, że pierwsze strony były dla mnie prawdziwą katorgą, bo nie do końca ogarniałam co się dzieje. Ludzie, heperzy, liczby, krew  to wszystko było takie dziwne, ale zarazem strasznie  fascynujące. Z każdą kolejną  stroną czułam się jakbym wiedziała jeszcze mniej, niż na samym  początku.  Kolejny rozdział łączył się z odpowiedziami, ale  i z nowymi pytaniami. I tak w kółko do końca powieści, a jeśli myślicie, iż Andrew Fukuda lubi na nie  odpowiadać  to jesteście w ogromnym błędzie, bo on uwielbia pastwić się nad czytelnikiem. Nie zliczę ile razy podczas czytania błagałam autora, by w końcu napisał coś konkretnego - coś co w pełni zaspokoiłoby moją żądzę ciekawości. 

 "Przychodzi mi to łatwo, kłamię wszak przez całe życie, moja tożsamość to przecież oszustwo od początku do końca."

   Pozytywnie zaskoczyła mnie kreacja bohaterów, a w szczególności głównej postaci, czyli Gene'a. Bardzo go polubiłam, ponieważ nie został wykreowany na osobę, której przewodnim celem jest ratowanie całego świata - ostatnio mam dość takich postaci w książkach. Gene przez większość akcji skupiał się wyłącznie na sobie. Egoista? Owszem, ale nie do końca. Chłopak miał tylko jedne marzenie - przeżyć i do tego właśnie skrupulatnie dążył.
   Jest jeszcze jedna postać, którą bardzo mocno polubiłam, ale mam co do niej złe przeczucia. Coś czuję, że autor szykuje dla niej coś specjalnego i właśnie tego najbardziej się obawiam, dlatego jak najszybciej muszę zabrać się za kolejną część. Jeśli moje przeczucia się sprawdzą to się załamię!

"Tutaj jestem uwieziona we własnej skórze. Stłumione odruchy, opanowane uśmiechy, fałszywe drapanie się w nadgarstki, fałszywe kły to pręty o wiele gorszego więzienia."

   Powinnam napisać słówko o zakończeniu, które złamało mi serce!! Jestem zła, wściekła i strzelam ogromnego focha na autora za takie posunięcie! Jeśli nie zostanie to  naprawione  w kolejnym tomie, to będziemy na wojennej ścieżce, bo tak się nie robi proszę Pana! Bardzo zła decyzja, bardzo zła! 

   Komu polecam tę powieść? Osobom, które poszukują ciekawej dystopii. Tak dobrze, przeczytaliście dystopii. Jak dla mnie nie jest to fantastyka, paranormal romance czy coś takiego. Andrew Fukuda przedstawił nam nową, ciekawą wizję świata z ludźmi i heperami na czele. I zapamiętajcie - to nie jest książka o wampirach, choć na początku możecie odnieść takie wrażenie. 
















Tytuł: "Polowanie"
Autor: "Andrew Fukuda
Ilość stron: 356
Wydawnictwo: Fabryka słów
Moja ocena: 7/10

Kochani!

Czytaliście tę książkę czy jeszcze nie? Macie ją w planach, a może nie chcecie jej czytać? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! 

Do napisania! <3

23 komentarze:

  1. Aaa, to jest dla mnie. Nie wiem kiedy, ale to kupię i przeczytam.
    Chłopak jako główna postać jestem za! Bohaterki często mnie irytują, bo są albo super-hiper zdolne, albo bezdennie głupie oraz nieporadne jak niemowlak owinięty w pieluszki. Myślę, że wiesz o czym mówię.
    Poza tym dzięki serii Daschnera (Więzień labiryntu) pałam do dystopii ogromnym zapałem i czytam ich coraz więcej.
    Jedynie okładka jest ... beznadziejna, ale zdzierżże to dla tej nietypowej historii. PS. Powinnaś czuć się winna ~mówią ci to pieniądze ubywające z mojego portfela ;D

    Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tych książkach a w gimnazjum przeczytałam chyba wszystkie możliwe o wampirach :D niestety teraz przeszła mi ochota na takie istoty więc raczej nie sięgnę :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ja na półce. Zaraz się wezmę za czytania.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno temu czytałam całą serię "Zmierzchu" i na tym moja przygoda z wampirami się zakończyła ;) teraz jakoś takie książki nie przekonują mnie do siebie ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowy egoizm nie jest zły, dlatego bohater mnie zaciekawił;) jak będę mieć okazję kupić za małe pieniądze, to tak jak Ty się zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam, ale może kiedyś się skuszę, zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że zapowiada się bardzo ciekawie. Może przeczytam, jak znajdę trochę czasu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak samo jak Ty, myślałam, że to kolejna książka o wampirach. Ale im bardziej zgłębiałam się w Twoją recenzję, upewniałam się, że jednak to coś zupełnie innego. Niestety, to chyba i tak książka nie dla mnie, bo jakoś ta wizja świata średnio do mnie przemawia.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  9. O rety!
    Ja to chce!
    Kocham książki o wampirach, które nie są schematyczne, krew, bladość, słońce zabija.
    No dobra, może nie do końca jest to o wampirach, jednak mimo wszystko JA TO CHCE :D
    To tak jak w "Akademii Wampirów", całkowicie co innego, strzygi i inne takie cudeńka.
    Czuję się przekonana :D
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie zachęciłaś swoją recenzją :D Tym bardziej, że po raz pierwszy się z tym tytułem spotykam, a tak mi się wydaje, że mógłby mi przypaść do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze, ale mam ją w planach, bo ciągnie mnie do niej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszę o niej pierwszy raz i raczej nie zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz słyszę o tej książce, a kiedyś całkiem dużo czytywałam książek o takiej tematyce. Teraz to mi tylko romanse w głowie. Książka nie trafia na moją krótką listę, ale myślę, że jak w przysłości spotkam się z nią w bibliotece to wypożyczę.

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jestem do niej przekonana, więc na razie spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka jest niczego sobie, całkiem dobrze ją wspominam ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  16. Planuję przeczytać tę dwie części. I już nie mogę się doczekać.

    Zapraszam do mnie.
    ~Charlote

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja lubię sobie o wampirach poczytać :) dlatego książkę kupię gdzieś jak znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę, że zakończenie gra na emocjach i nerwach czytelnika :) Tematyka powieści jest mi dość obca więc nie mam tej książki w planach. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy wcześniej o tej książce nie słyszałam, ale muszę powiedzieć, że jestem zaciekawiona. Nominowała Cię do LBA :) http://kinguszkaczyta.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award-1.html#more

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja szukam dobrych dystopii, więc jest to książka dla mnie! Muszę koniecznie ją poznać!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaciekawiłaś mnie pisząc, że nie jest to tylko powieść o wampirach. Gdyby tak było, pewnie odpuściłabym sobie tę książkę, bo raczej na razie znudziły mnie opowieści o nich, jednak zaintrygowała mnie ta historia. Szczególnie zakończenie, które musi być naprawdę emocjonujące, skoro aż tak zezłościłaś się na autora :D

    OdpowiedzUsuń
  22. oj wampiry to od dawna nie moja bajka, ale czemu nie - podobno jedna dobra książka o konkretnej tematyce może zmienić całkowicie podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Co jak co, ale wampiry mimo wszystko lubię, więc jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń