sobota, 19 września 2015

"Endgame to zagadka życia, powód śmierci. Zawiera się w niej początek wszystkich rzeczy i koniec wszystkich rzeczy." Recenzja książki pt."Endgame. Wezwanie" Jamesa Freya


 Koniec świata prędzej czy później i tak nadejdzie, i zabierze, że sobą wszystko co zbudowaliśmy i stworzyliśmy do tej pory. Wobec sił wyższych i natury jesteśmy bezsilni i nie mamy żadnych szans na wygraną. Tak naprawdę trudno jest wyobrazić sobie apokalipsę. Nie wiemy jak może ona wyglądać i jakie będą jej skutki. Może pewnego dnia Słońce wygaśnie, Księżyc zniknie albo w ciągu jednej minuty wszystkie żywioły obrócą się przeciwko człowiekowi.
     Pewnego dnia dwanaście meteorytów uderza w Ziemię. Giną niewinni ludzie. Ci którzy  przeżyli snują teorie spiskowe, ale prawdę znają tylko nieliczni, ponieważ  w ich żyłach płynie krew starożytnych cywilizacji i  tylko oni mogą przystąpić do walki i odpowiedzieć na wezwanie.
Z każdego ludu został wybrany jeden Gracz, który od dziecka był szkolony na doskonałego zabójcę i sprytnego stratega. Trzeba spełnić tylko jeden warunek mieścić się w przedziale wiekowym od 13 do 20 lat. Umiera gracz, umiera cały jego lud. W tej grze jest tylko jedna zasada - jej brak.  Czy jesteś gotowy na Wezwanie? 

      Wyjątkowo zacznę od okładki, która z każdym kolejnym spojrzeniem podoba mi się coraz bardziej. Gdy pierwszy raz zobaczyłam zapowiedź "Endgame. Wezwanie" to właśnie ona przyciągnęła moją uwagę. Najbardziej spodobało mi się to, że nie mogłam po niej odgadnąć o czym może być ta powieść . Wielki srebrny znak umieszczony na złotym lśniącym tle nie zdradzał za dużo,a ja nie należę do osób cierpliwych dlatego szybko postanowiłam zapoznać się z opisem. I wtedy już wiedziałam, że ta książka jest dla mnie stworzona. Tak nieraz bywa, że po kilku zdaniach mamy już pewność czy dana lektura  jest dla nas czy nie. W "Endgame. Wezwanie" zakochałam się od pierwszego wejrzenia, lecz czy to uczucie przy bliższym poznaniu nie wygasło? Absolutnie nie. Jestem totalnie zauroczona historią jaką stworzył James Frey i będę ją przez długi czas wspominać. Pewnie zastanawiacie się dlaczego. Spokojnie, już Wam wszystko wyjaśniam. 

                              "Endgame to zagadka. Życie jest rozwiązaniem."

      Po pierwsze ta powieść jest jedną wielką chodzącą zagadką, a  ja jako prawdziwy Detektyw uwielbiam łamigłówki. Z wypiekami na twarzy śledziłam losy bohaterów i próbowałam ich przechytrzyć. Oczywiście nie było mi łatwo, ponieważ wystartowałam z biegu, a oni się do tego przygotowywali się  przez kilkanaście lat, ale chociaż próbowałam. Nawet nie wiecie ile frajdy sprawiło mi tropienie, szukanie i analizowanie  tego wszystkiego. A gdy do akcji dołączyły szyfry, liczby, litery i pradawne rysunki poczułam się jakbym była w raju. Musiałam wczytywać się bardzo uważnie, ponieważ każdy szczegół był na wagę złota, a jedna chwila nieuwagi mogła zakończyć się śmiercią.  Nawet nie wiecie jak się cieszę, że udało mi się dotrwać do końca tej walki! Teraz mam czas na regenerację i mam nadzieję, że za jakiś czas ponownie stanę do pojedynku z naszymi Graczami :)

"Jesteśmy ludźmi. Mamy jedno życie i powinno się je szanować. Dlatego zabijanie musi być przemyślaną, świadomą decyzją."


     Muszę przyznać, że nie zazdroszczę bohaterom. To co oni musieli przejść nie mieści mi się w głowie, a autorzy wcale im nie ułatwiali zadania. O nie! Co rusz rzucali im kłody pod nogi albo wystawiali na ciężkie próby. Co chwilę musieli ze sobą walczyć i rywalizować. Nie obyło się też bez zdrad, intryg i kłamstw.
 Każdy z uczestników  był przybiegły, silny, bezlitosny, ale nie można zapomnieć o tym, że byli tylko ludźmi z różnymi lękami i słabościami. Na każdym kroku towarzyszyła im presja i wielki ciężar odpowiedzialności. Jeden zły ruch i nie żyjesz, a razem z tobą cały twój lud i bliscy. Naprawdę zawodnicy nie mieli łatwego ani przyjemnego życia. Musieli starać się funkcjonować normalnie, a przy okazji przygotowywać się do czegoś co mogło, ale nie musiało nadejść.
  Cieszę się, że autorzy nie poszli w schematy i stworzyli pełnokrwiste i wyraziste postaci. Każdy był inny, ale żaden nie został wyidealizowany. Z pośród dwunastu Graczy ciężko było mi wybrać jednego faworyta. I skończyło się na tym, że kibicowałam wszystkim po trochu - wiem, to było strasznie dwulicowe, ale wierzcie mi czy nie, każdy w jakimś stopniu złapał mnie za serce, nawet Ci najbardziej okrutni Gracze.

 
  Historia stworzona przez Jamesa Freya tak mnie wciągnęła,że dopiero pod koniec zauważyłam brak akapitów. W tej powieści nic nie jest przypadkowe, więc niewyjustowany tekst musi coś znaczyć. Możliwe za tym kryje się coś więcej i kto wie może jest to cenna wskazówka dla czytelnika w dalszym rozwiązywaniu zagadki. Jestem bardzo ciekawa czy taki zabieg zostanie wykorzystany w drugiej części.

    Tak niesamowitej książki dawno nie czytałam. Zgadzam się  w stu procentach  ze stwierdzeniem, że jest to "Książka jakiej świat nie widział". Powieść od początku do samego końca zaskakuje i trzyma w napięciu. Nie znajdziemy tutaj utartych schematów i nie ma w niej miejsca na nudę czy przewidywalność. Jestem pewna, że każdy czytelnik znajdzie w tej powieści coś dla siebie. Nie mogę się doczekać kolejnej części i mam nadzieję, że utrzyma poziom swojej poprzedniczki.


" - Durnie nazywają siebie Dziećmi Meteorytu – mówi. – Są tutaj, żeby, cytuję „świętować koniec tam, gdzie to wszystko się rozpoczęło:.
- Zabawne – mówi Jalair.
- Co takiego? – pyta Baitsakhan.
- Że mają rację – odpowiada za niego Maccabee. – To ironiczne."




Tytuł: "Endgame. Wezwanie"
Autor: James Freya
Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 512
Moja ocena: 9/10


                                       Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu SQN




58 komentarzy:

  1. Jak zadałaś pytanie ,,Czy jesteś gotowy na Wezwanie?", to ja takie w myślach ,,Tak! *.*" hahaha :D
    Na pewno ją przeczytam! :*
    Tyle już książek mam do przeczytania ;o :D
    Ale ja na pewno za niedługo przeczytam! :*
    Pozdrawiam :*
    www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha :D
      Moja lista czytelnicza też ciągle się wydłuża :)
      Ale "Endgame" musisz przeczytać :*

      Usuń
  2. Jestem jej szalenie ciekawa już od bardzo dawna ! ;) A to znaczy, że czym prędzej powinnam się za nią porozglądać. Muszę ją mieć! A to nowość... ;P

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest świetna, więc rozglądaj się za nią :) Na pewno Ci się spodoba ;)

      Usuń
  3. Troszkę przypomina mi Igrzyska śmierci ale i tak jestem niesamowicie ciekawa tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z początku też myślałam, że jest to coś w style IŚ, ale się pomyliłam. Książka utrzymana jest w innych klimatach :)

      Usuń
  4. Wiele dobrego słyszałam o tej pozycji także kiedyś jak starczy mi życia ją przeczytam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podchodzę do tej książki bardzo podobnie :) Pochlebne recenzje oczywiście dają mi znak, że książka jest warta uwagi, ale nic poza nimi mnie do niej nie ciągnie, więc na razie odwlekam jej czytanie, są ważniejsze pozycje do poznania ^^

      Usuń
    2. Ja zakochałam się w "Endgame. Wezwanie" od pierwszej chwili, choć nie ukrywam, że też odwlekałam jej czytanie :)
      Pozycja jak najbardziej warta uwagi :)

      Usuń
  5. Czytałam. Tak przy okazji to jest konkurs u mnie na blogu w którym do wygrania jest właśnie ta książka
    Co do książki. Nie uważasz że bohaterowie zostali wyidealizowani. Błagam rozwinięcie liczby pi na 5 linijek z pamięci?

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak na to spojrzeć. Fakt, że potrafili rozwinąć liczbę pi na 5 linijek, nawet potrafili zabić wilka gołymi rękoma, ale w końcu zostali Graczami i przygotowywali się do tego całe swoje życie :) Jednym słowem byli geniuszami, ale jeśli o cechy ich charakteru to nie byli już tacy idealni - kłamali, kombinowali, zdradzali itp. :)

      Usuń
  6. Uwielbiam czytać dystopię, a o tej książce słyszałam już tyle dobrego, że i jej nie mogę pominąć ;)
    http://booksbyshadow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Już od dłuższego czasu ta książka chodzi za mną, ale boje się tych porównań do Igrzysk ;).
    Pozdrawiam. :P
    czytaniewekrwii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest zupełnie inna niż Igrzyska, więc nie przejmuj się tymi porównaniami do IŚ :) I śmiało przeczytaj "Endgame. Wezwanie" :)

      Usuń
  8. Mam ochotę na tę książkę już od dłuższego czasu, a po Twojej recenzji moja ciekawość jeszcze bardziej wzrosła. Muszę jak najszybciej wybrać się po nią do biblioteki ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest rewelacyjna, dlatego mam nadzieję, że ją przeczytasz :)

      Usuń
  9. Aktualnie czeka u mnie na półce zaczęta ^^ Pierwsze strony i już pijany polak Duda!! XD
    Skoro tak wychwalasz to niedługo się za nią zabiorę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhahhaahhahaha :)
      Ta scena w samolocie mnie rozbroiła :) Ehhh, my Polacy, tak mamy :D
      Uwielbiam tę książkę, dlatego ją wychwalam :)

      Usuń
  10. Sporo osób chwali tę książkę i w końcu czuję się do niej przekonana. Jestem ciekawa, czy w najbliższym czasie uda mi się ją gdzieś dorwać - czy to w bibliotece, czy na dziale wyprzedażowym w księgarni. :)
    Bo kocham czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dorwiesz tę książkę ;) U Clevleen trwa konkurs gdzie można ją wygrać, więc spróbuj swoich sił :) Kto wie może ją wygrasz :)

      Usuń
  11. Przeczytałam już wiele pochlebnych opinii na temat tej książki i coraz bardziej mnie ona kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tę książkę i mi się podobała, ale nie wiem czy sięgnę po drugi tom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się nie mogę doczekać drugiej części :)

      Usuń
  13. Pokochałam Frey'a za "Milion małych kawałków", a po tę pozycję jakoś nie mogę sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o "Milion małych kawałków", ale nie miałam okazji jej przeczytać, ale znajduje się ona na mojej liście czytelniczej :)
      "Endgame" to świetna książka, więc mam nadzieję, że ją kiedyś przeczytasz :)

      Usuń
  14. No i kolejna książka, która zbiera same pozytywne opinie. Z dnia na dzień lista tytułów, które mam zamiar przeczytać wydłuża się. Zdecydowanie "Endgame. Wezwanie" trafia na tą listę c;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból. Moja lista czytelnicza z każdym dniem rośnie ;)

      Usuń
  15. Ja jestem bardzo ciekawa nadchodzącej powoli kontynuacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam różne opinie na temat książki. Ale Twoja mnie jak najbardziej przekonuje. Wahałam się, ale teraz zaryzykuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię przekonałam.Ta powieść na pewno Cię nie zawiedzie, dlatego śmiało możesz zaryzykować :)

      Usuń
  17. Byłam bardzo negatywnie nastawiona do tej książki po przeczytaniu kilku recenzji. Jednak moja ciekawska część natury kazała mi mimo to po nią sięgnąć i wpadłam. Naprawdę bardzo dobra książka, chociaż też posiada swoje wady ;)
    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiada pewne wady, ale dzięki nim jest jeszcze lepsza :)

      Usuń
  18. Niedawno skończyłam czytać Endgame i również mi się podobało ;) ostatnio czytałam, że pojawiły się krótkie nowelki poprzedzające historie z wezwania, ale tylko w formie ebooków, co mi zupełnie nie pasuje.

    Przy okazji- nominowałam Cię do tagu ;)
    http://ruderude-czyta.blogspot.com/2015/09/courtshipbooktag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tych nowelkach ;/ Chciałabym je przeczytać, ale ebooki mnie nie przekonują :/
      Dziękuję za nominację :*

      Usuń
  19. Tyle się o tej książce dobrego nasłuchałam... muszę ją w końcu dorwać! :)

    Weronika z lubieduzoczytac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Trafiłam już na wiele recenzji tej nietypowej książki i ciągnie mnie do nie tylko ze względu na te zagadki do rozwiązania :D

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagadki są fenomenalne, choć nie ukrywam, że miałam problem z ich rozwiązaniem :)

      Usuń
  21. A ja zajrzałam kiedyś do tej książki w empiku i sposób, w jaki została złożona, mnie odrzucił :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten brak akapitów może niektórych przerazić, ale książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie :)

      Usuń
  22. Tą książką jestem bardzo zainteresowana, choć trochę się jej boję. Lecz przy tylu pozytywnych recenzjach nie może być zła!
    Muszę ją w końcu nabyć.
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie może być zła, ponieważ jest rewelacyjna! Na pewno książka Ci się spodoba :)

      Usuń
  23. Czytałam różne opinie o tej książce i muszę po prostu sama ją przeczytać, by wiedzieć, czy mi przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  24. Książkę mam w swoich czytelniczych planach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy :) Nie zawiedziesz się :)

      Usuń
  25. Cudna okładka! A do książki mnie jakoś nie ciągnie - zdecydowanie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest cudowna *.*
      Mam nadzieję, że zmienisz zdanie, bo książka jest bardzo interesująca :)

      Usuń
  26. Same pozytywne opinie o tej książeczce, muszę ją mieć na pewno! :D
    http://skrytaksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Tylko czekam, aż znajdę gdzieś ebooka i zabieram się do czytania!
    Pozdrawiam Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  28. Od jakiegoś czasu planuję przeczytanie tej książki, ponieważ słyszałam o niej bardzo dużo dobrych opinii :-)
    Świetna recenzja, blog również <3

    ~Book_silver
    http://www.ksiazkiponadniebo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń