poniedziałek, 29 lutego 2016

Podsumowanie lutego!


Hej, hej Kochani <3

   Dzisiaj nadszedł ostatni dzień niesamowitego miesiąca! Zapewne  wiecie, że 29 luty zdarza się tylko raz na cztery lata... :) A co to oznacza? Mamy o jeden dzień więcej na czytanie! Czy ten świat nie jest piękny?? <3 Normalnie nas rozpieszcza :D

 Jak pod względem czytelniczym  wypada luty? Jak zwykle nie zaszalałam, ale u mnie to już norma - kwestia przyzwyczajenia  Jednakże i tak jestem zadowolona z wyniku , ponieważ udało mi się przeczytać trzy interesujące powieści przy, których zapomniałam o otaczającym mnie świecie.
Jesteście ciekawi co przeczytałam w lutym?


            1. "Klucze" Adam Lang




Moją pierwszą przeczytaną pozycją w lutym była debiutancka powieść Adama Lang. Jeśli przeczytaliście moją recenzję, na pewno wiecie, że autor  pozytywnie mnie zaskoczył.








2. "Poza czasem" -  Alexandra Monir                                 




Kiedy ujrzałam tę książkę w bibliotece, od razu zapragnęłam ją przeczytać. Wiem, że nie ocenia się
 książki po okładce, ale to właśnie ona zachęciła mnie do przeczytania tej książki. A jak wypadła treść? O tym dowiecie się niebawem :D







       3. "Bez końca" Martyn Bedford

      OMG!!! Ta powieść zniszczyła mnie      emocjonalnie! Chciałabym o niej zapomnieć jak najszybciej, ale oczywiście nie potrafię :(










Zaczęłam też czytać "Pętlę", ale w lutym już jej pewnie nie skończę, więc przejdzie na marzec. Około środy/ czwartku  pojawi się recenzja :)

A Wam Kochani jak minął luty? Koniecznie pochwalcie się swoim wynikiem :)

Do napisania Słońca :*

27 komentarzy:

  1. Okładka "Poza czasem" rzeczywiście zachecająca;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poza czasem i Bez konca czytałam i szczególnie mnie nie porwały, a zwłaszcza ta pierwsza :/
    Życzę powodzenia w marcu!
    Pozdrawiam,
    www.annwithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie powieść "Bez końca" zachwyciła i doprowadziła do makabrycznego stanu :/ Co do "Poza czasem"... jak dla mnie pozycja przeciętna :)

      Usuń
  3. Ja przeczytałam 8 książek! Przyszalałam w tym miesiącu. :)

    http://dikawian2.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja przeczytałam tylko dwie książki, co mnie bardzo zasmuciło w ostatnim czasie, więc gratuluję osiągnięć czytelniczych :D
    Pozdrawiam :* http://felicja-bookaholic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie znam żadnego z wymienionych książek, ale mam nadzieję że zapewniły Ci świetna rozrywkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi udało się przeczytać 7 książek i jestem niesamowicie dumna z tego wyniku. :D Intryguje mnie książka ,,Klucze", mam nadzieję, że niedługo będę mogła się z nią zapoznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przeczytałam 4 pozycje, z czego jedna to lektura..więc można uznać, że 3 :D Więc pjoona! :3 Strasznie mnie zachęciłaś do przeczytania ,,Bez końca", z pewnością pezeczytam!
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Poza czasem - bardzo się rozczarowałam książka. Klucze też powieść mnie nie powaliła. Ostatniej nie czytałam.U mnie luty wypadł przeciętnie - jutro podsumowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też przeczytałam tylko 3 książki. Ale liczy się jakość, a nie ilość! ;)

    Pozdrawiam,
    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Poza czasem jest słabą książką według mnie. Jest u mnie na półce i tylko kurz zbiera, ale w sumie ładnie wygląda :P

    OdpowiedzUsuń
  11. "Bez końca" mnie zainteresowała. Chyba się skuszę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja w lutym przeczytałam pół jednej książki i 1/3 drugiej. I dwa rozdziały "Lalki". Żadnej jednak nie ukończyłam - wstyd, wstyd, wstyd! Ciężko jest jednak czytać, jeśli siedzi się nad lekcjami od powrotu ze szkoły (godzina 14 lub 15 - zależnie od dnia) do późnych godzin nocnych (patrz: 23:30, bywało nawet do 24 ;_;). No cóż, dość o mnie. Gratuluję wyniku! Trzy książki w, jakby nie patrzeć, krótszym miesiącu to naprawdę dobrze. Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam żadnej z tych książek, nawet ze słyszenia. Powodzenia w marcu! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wynik? Najlepszy od czasu założenia bloga - 10 książek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie luty okazał się lepszy od stycznia pod względem ilości przeczytanych książek ... :) "Klucze" mam na półce. I niedługo zamierzam po tę książkę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam żadnej z książki, które udało ci się przeczytać w tym miesiącu. ;) Za to też uważam, że w książce okładka powinna przyciągać. Myślę, że z książką jest jak z jedzeniem i jemy przede wszystkim oczami. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja dziś zaczęłam Czerwoną królową. Jestem w połowie i ... przepadłam *.*

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jestem zadowolona z lektur, jakie udało mi się przeczytać w lutym. Mam nadzieję, że i marzec przyniesie ciekawe książki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie przynajmniej trochę lepiej niż w styczniu xD gratuluję wyniku (trzy książki to też dobrze, zwłaszcza jeśli były ciekawe :D) i życzę równie udanego marca! :D

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Całkiem nie zły wynik ;D
    U mnie luty ciut gorszy od stycznia, ale to nic :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój wynik jest podobny ;)
    Ale zawsze każda przeczytana książka cieszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie też mało książek w tym miesiącu, ale będzie lepiej, co nie? Zawsze trafia się gorszy okres :) Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaszalałam w tym miesiącu w ramach odreagowania po sesji - 12 książek :D Życzę Ci zaczytanego kolejnego miesiąca!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie czytałam nic z tego, ale "Klucze" brzmią ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tylko szkoda, ze ten dodatkowy dzień musiał wypaść akurat w poniedziałek, hahha ;D.
    Trzy książki w lutowym podsumowaniu to i tak 300% moich "dokonań" z ostatniego miesiąca. Chciałabym wymazać ostatni miesiąc z mojego czytelniczego życia :P

    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo dobry wynik! ;) Ja w lutym przeczytałam chyba 6 książek, więc jest dobrze :D

    OdpowiedzUsuń