poniedziałek, 31 października 2016

Jak odleciałam, czyli recenzja książki pt."Jesień motyli" Andrei Portes


Dzień dobry Kochani!

   Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, która sprawiła, iż na kilka godzin odleciałam i zapomniałam o otaczającym mnie świecie. Jesteście ciekawi co to za pozycja?

  Willa Parker pochodzi z Iowa, mieszka z tatą i prowadzi w miarę spokojne życie. Wszystko zmienia się, gdy ambitna matka dziewczyny, postanawia wysłać ją do elitarnej szkoły. Willa nie jest z tego faktu zadowolona i ma zamiar jak najszybciej ze sobą skończyć. Dziewczyna zmienia jednak plany wraz z poznaniem ekscentrycznej i tajemniczej Remy.

  Wiecie co? Ostatnio mam ogromne szczęście do książek, ponieważ  trafiam na naprawdę dobre pozycje. Chociaż w tym przypadku dobre, to za mało powiedziane! Nie sądziłam, że najnowsza książka Andrei Portes zrobi na mnie tak piorunujące wrażenie! Pomijając drobne wady, to jedna z najciekawszych powieści młodzieżowych, które czytałam.

"A jeśli bycie zakochanym oznacza właśnie to? Że odpuszczasz tej drugiej osobie. Że jest dobrze i nic nie musi być takie, jakie "powinno" być, jakie wszyscy mówią, że powinno być. Że wszystko może po prostu być takie, jakie jest. I wtedy jest dobrze."

  Jednak zanim przejdę do oceniania książki, muszę napisać kilka zdań o okładce, która intrygowała mnie od samego początku.  Zastanawiałam się dlaczego dziewczyna ma tak rozmarzone spojrzenie i skąd wzięło się tyle motyli. I teraz już wszystko wiem! Jednak nic Wam nie zdradzę, ponieważ chcę żebyście sami rozwiązali zagadkę tej okładki. 

  A teraz przejdę do rzeczy. Bardzo polubiłam główną bohaterkę. Dlaczego? Bo nie jest kolejną pustą, wpatrzoną w siebie dziewczyną i nie robi problemów z niczego. O nie! Willa to niezwykle inteligenta, sympatyczna i mądra dziewczyna, która ma swoje zdanie.  Popełniała błędy, ale potrafiła  wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski

"Musisz znaleźć własną drogę. Nikt za ciebie tego nie zrobi. To Twoje zadanie"
 
  Moją sympatię zyskała też Remy - nowa przyjaciółka Willi, której kompletnie nie potrafiłam zrozumieć, ale byłam nią prawie tak zafascynowana jak główna bohaterka. Zaintrygowała mnie i za wszelką cenę chciałam odkryć jej tajemnicę. Jednak gdybym wiedziała na co się piszę to chyba wolałabym już nie wiedzieć.

   Kolejnym plusem tej powieści jest to, że autorka poruszyła w niej bardzo ważne tematy. Pokazała w jaki sposób młode osoby radzą sobie z ambicjami rodziców, z zagubieniem wśród rówieśników . Jednak autorka nie tylko skupiła się na problemie, lecz także na jego rozwiązaniu. Andrea Portes  w swojej książce udowadnia, że zawsze można się zmienić, a nasza przyszłość zależy wyłącznie od nas i naszych wyborów

"Kalifornia jest równie dobrym miejscem, żeby nabrać kultury, jak cukiernia, żeby się odchudzić"


  A teraz na sam koniec przedstawię Wam największy plus tej powieści. W końcu przeczytałam książkę, gdzie wątek miłosny nie jest głównym tematem utworu! Andrea Portes skupiła się w dużej mierze na przedstawieniu cieni i blasków przyjaźni, bo w końcu nie samą miłością człowiek żyje. Przyjaźń też potrafi być uskrzydlająca, niszcząca, toksyczna i piękna. A jak było w przypadku Remy i Willi? O tym dowiecie się sięgając po "Jesień motyli".

  "Jesień motyli" to piękna i trudna opowieść młodej dziewczyny, która zmaga się z przeróżnymi problemami i szuka własnej drogi w swoim nastoletnim życiu. Jeśli poszukujecie ciekawej historii o trudnej przyjaźni, niesamowitej więzi między ojcem, a córką  i o "motylach" to koniecznie musicie zapoznać się z najnowszą powieścią Pani Portes! 

                  Tytuł: "Jesień motyli"                                   
Autor: Andrea Portes
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Moja ocena: 8/10







Kochani,
mam nadzieję, że jak najszybciej zapoznacie się z tą pozycją! Wierzcie mi, naprawdę warto!

Do napisania!

Wasz Detektyw Książkowy  :))

10 komentarzy:

  1. Cóż za piękna okładka! Na razie mam za dużo innych książek do nadrobienia, ale dodaję do listy do przeczytania :D
    Pozdrawiam cieplutko,
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest cudowna, widziałam ją jakiś tydzień temu na innym blogu i bardzo mi się spodobała. Dodatkowo historia zawarta w tej powieści na pewno w sobie coś ma i mam na nią ochotę, ale na razie muszę ją sobie odłożyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi jak już wiesz książka również się spodobała - świetna pozycja! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjaźń wątkiem wiodącym - może być ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zagraniczna okładka dużo lepsza. :p Czy sięgnę po książkę? Mimo wszystko, raczej nie. Nie ciągnie mnie do niej, nie ciekawi mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i polecam! Mamy najpiękniejszą polską okładkę ever <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Początkowo ani trochę nie ciekawiła mnie ta książka, ale to już kolejna pozytywna recenzja, z jaką się spotykam i zaczynam mieć ochotę na sprawdzenie, co takiego w tej historii jest, że zaskarbia sobie sympatię czytelników. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że autorka przedstawia nie tylko same problemy, ale i możliwe sposoby ich rozwiązania. Chętnie kiedyś przeczytam tę publikację. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje się, że to ciekawa propozycja czytelnicza. :)

    OdpowiedzUsuń