wtorek, 6 września 2016

5 powodów dla których warto przeczytać "Urodzonych, by przegrać" Igi Wiśniewskiej


Dzień dobry Kochani!

Za dosłownie tydzień swoją premierę będzie miała najnowsza książka Pani Igi Wiśniewskiej pt. "Urodzeni, by przegrać". Jeśli jeszcze nie zapisaliście tego tytułu na swoją listę "muszę przeczytać" to w tej chwili musicie to zrobić. Mogę Wam już teraz zagwarantować, że tę powieść pokochacie z całego czytelniczego serducha!  Ja tę pozycję już uwielbiam, dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was króciutki post o 5 powodach dlaczego warto tę lekturę przeczytać. Jednak spokojnie, nie martwcie się - niczego Wam nie zaspojleruję :D


W "Urodzonych, by przegrać" nie spotkacie mdłych i nudnych postaci. Nie znajdziecie  irytujących, wyidealizowanych czy nierealnych bohaterów. W tej powieści wszyscy bohaterowie są szczerzy, autentyczni, nieprzewidywalni, mają zalety i  wady. Oni po prostu żyją własnym życiem - kochają się, kłócą się, popełniają błędy, nawiązują przyjaźnie i sprawiają sobie ból. 




Lubię zaskakujące zakończenia, kiedy nie wszystko kończy się happy endem. I wierzcie mi, kiedy przeczytacie ostatnie strony "Urodzonych, by przegrać" będziecie w niemałym szoku. To co dzieje się na ostatnich stronach to istne szaleństwo! Ja nie wiem, jak można tak krzywdzić swoich bohaterów ;) Coś nieprawdopodobnego!



Nie piszcie mi pod tym postem, że nie przeczytacie tej książki, bo została ona napisana przez polską autorkę! Nie rozumiem i nie ogarniam jak można nie kochać naszej rdzennej literatury!  Polacy też potrafią pisać :) I najlepszym tego przykładem jest właśnie Pani Iga Wiśniewska. Przeczytałam już cztery powieści tej autorki i wszystkie pozytywnie mnie zaskoczyły, a co więcej wszystkie pokochałam! <3 Jeśli chcecie rozpocząć swoją przygodę z książkami polskich autorów i nie chcecie się sparzyć za pierwszym podejściem to koniecznie sięgnijcie po "Urodzonych, by przegrać. Po tej lekturze na pewno pokochacie polskie pióro! Warto zwrócić uwagę też na to, że kupując polskie książki wspiera się polskich autorów, a co za tym idzie polską literaturę. Któż z nas by nie chciał, by w kolebce światowych pisarzy znajdowały się polskie nazwiska. 


W "Urodzonych, by przegrać" zostało poruszonych wiele współczesnych ( i nie tylko ) problemów. Nie chcę za dużo Wam zdradzać, ale po odłożeniu książki na półkę na pewno będziecie o niej rozmyślać. To co wydarzyło się w życiu Diany łamie serce, a postawa niektórych bohaterów naprawdę Was zdenerwuje!!! Jednak nie tylko zostały ukazane problemy Diany.... tutaj każdy bohater musi zmierzyć się ze swą  okrutną przeszłością, ciężką teraźniejszością  czy niepewną przyszłością... Jednak co Wam będę pisać - przeczytacie, a się dowiecie! :)




A na koniec taki troszkę luźniejszy powód :) Macie swoich ukochanych bohaterów książkowych? Na pewno macie! Do mojego grona dołączył właśnie Karol! Jednak muszę Wam się do czegoś przyznać.... kiedyś nie byłam do niego przekonana, ale teraz po przeczytaniu "Urodzonych, by przegrać", kiedy poznałam go bliżej, totalnie się w nim  zakochałam ! Uwielbiam go, ponieważ jest szczery, oddany, troszkę zwariowany :)  Prawie idealny  przyszły narzeczony :P O wątku miłosnym więcej dowiecie się z recenzji :)



Kochani <3

Mam nadzieję, że za dużo nie zdradziłam i przekonałam Was, choć troszkę do sięgnięcia po tę książkę :) Oczekujcie recenzji, która pojawi się niebawem na blogu <3

Do napisania <3

21 komentarzy:

  1. Mnie już dawno zachęciłaś! Będę wyczekiwać premiery :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pewnością muszę ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie musiałaś mnie zupełnie namawiać, książkę bowiem chcę bardzo przeczytać, odkąd dojrzałam ją w zapowiedziach. :) Tym bardziej, że jest wydana przez moje ukochane wydawnictwo. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam polską literaturę, wspieram ją jak mogę i z pewnością przeczytam „Urodzeni by przegrać” :)

    Serdecznie zapraszam do siebie na konkurs i Book Tour, tzw. Emigrantka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka jest intrygująca, to też niezły powód do sprawdzenia, czy środek jest równie intrygujący. :D No i jeśli zakończenie jest bardzo życiowe, to jestem zainteresowana. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro polecasz, to z pewnością będę miała na uwadze tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam tylko nagłówki by móc spokojnie doczekac się rozwiązania konkursu, w którym można wygrać tę powieść! Inaczej chyba musiałabym pobiec do księgarni... D:

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie nie trzeba zachęcać. Na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy pozostaje mi coś innego niż przeczytać tę książkę? Czuję się przekonana.

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Możliwe, że przeczytam :D Chociaż na razie odeszłam od tego typu literatury :)Zapewne powrócę, jak się czymś innym nasycę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. No ja nie lubię polskich książek ale chłopak którego nie da się pokochać? :) nie wiem może się jednak przemogę :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  12. okładka jak z taniego romansu ;) gdybym nie trafiła na Twój wpis to na pewno nigdy nie dałabym tej książce szansy

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć, zostałaś nominowana do Liebster Blog Award. Byłoby mi bardzo miło, gdybyś odpowiedziała na pytania, które znajdziesz tutaj, ale do niczego nie zmuszam.

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Z miłą chęcią sięgnę po twórczość tej autorki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba udało Ci się mnie zachęcić do tej książki :D Również lubię zaskakujące zakończenia, więc mam nadzieję, że powieść faktycznie przypadnie mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Może się skuszę, brzmi interesująco. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powody jak najbardziej przekonujące, ale... nie przepadam za tego typu książkami! No cóż, współczesność, prawdziwe życie w lekturach to nie moja tematyka. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Raczej nie czytam takiej literatury, ale lubię polskich autorów, a twój wpis mnie zainteresował, więc jak znajdę czas, to może sięgnę po tę książkę ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy wpis. Chętnie sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń