środa, 27 stycznia 2016

"Nigdy nie pozwól, by lęk tobą zawładnął" - recenzja książki pt."Akademia Pennyroyal" M.A. Larsona

  Zapewne w swoim życiu, zdążyliście przeczytać wiele różnorodnych opowieści o księżniczkach, które znajdują się w obliczu niebezpieczeństwa i czekają na ratunek ze strony odważnego księcia, bądź szlachetnego rycerza w lśniącej zbroi. Ileż to razy mieliśmy do czynienia z takimi historiami! Ale co byście powiedzieli gdybym przedstawiła Wam inny scenariusz i opowiedziałabym historię o pewnych księżniczkach, które wcale nie są bezbronne i słabe, lecz zdecydowane i odważne...


"Akademia Pennyroyal
szuka odważnych dziewcząt, które chcą zostać księżniczkami,
i śmiałych chłopców, którzy chcą zostać rycerzami.
Przybywajcie!"

    Z niebezpiecznego lasu, wyłania się dziewczyna, ubrana jedynie w pajęczą sieć i naszyjnik z łuską smoka. Nie wie kim jest, ani skąd pochodzi. Nawet nie pamięta swego imienia. Kierowana impulsem zapisuje się do "Akademii Pennyroyal", miejsca gdzie młode dziewczyny mogą otrzymać tytuł księżniczki. Teraz wraz z innymi kadetkami i kadetami, będzie przygotowywać się do walki z wiedźmami, które mają zamiar zniszczyć wszystkie królestwa, a nawet cały świat. 


   Kiedy po raz pierwszy ujrzałam zapowiedź "Akademii Pennyroyal", to od razu zapragnęłam ją przeczytać. Fabuła, okładka oraz pozytywne opinie na portalu Goodreads tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Nie mogłam doczekać się dnia, aż książka M.A. Larsona trafi w moje czytelnicze ręce. I gdy nadszedł ten dzień, nie zawahałam się nawet na moment, tylko usiadłam sobie wygodnie na łóżku i zaczęłam moją przygodę  ze światem pełnym księżniczek, wróżek, rycerzy oraz wiedźm. Tym oto sposobem przepadłam na kilka godzin, zapominając o całej otaczającej mnie rzeczywistości.

  Drodzy Czytelnicy muszę się Wam do czegoś przyznać, otóż przeczytałam tę powieść kilka dni temu, ale kompletnie nie wiedziałam jak mam zacząć moją recenzję. Długo zastanawiałam się nad doborem właściwych słów, przytoczeniem odpowiednich fragmentów i cytatów, lecz czym dłużej myślałam-  mniej wiedziałam. I po bardzo długim zastanowieniu doszłam do wniosku, że najlepiej będzie jak będę pisać prosto z serca.


"Nie jesteś ofiarą, dopóki nie przyjmiesz na siebie takiej roli. Jeśli wybierzesz bycie ofiarą, nigdy nie będziesz nikim więcej niż tylko przestraszoną dziewczyną zagubioną w lesie."


   Na samym początku powinniście wiedzieć jedno - M.A Larson posiada niezwykły dar przelewania słów na papier. Nie tylko pisze w sposób lekki i przyjemny, ale także plastyczny. Podczas czytania, nie potrzebowałam dużej dawki wyobraźni, ponieważ słowa same zamieniały się w obrazy. W pewnym momencie poczułam się jakbym sama była bohaterką tej powieści, a nie czytelnikiem. Linia pomiędzy rzeczywistością, a fikcją zaczęła się zacierać, a ja bez problemu uległam magii nowego nieznanego mi świata. I właśnie za to podziwiam autora, że w tak niesamowity sposób, udało mu się zmanipulować czytelnika  i doprowadzić go do takiego stanu.

   Może się Wam wydawać, że pomysł na fabułę jest oklepany albo za dziecinny. Kochani! Nic bardziej mylnego! Owszem może początkowo się wydać, iż ta powieść skierowana jest dla młodszych czytelników, a my jesteśmy dla niej za starzy, ale to wcale nie oznacza, że my starsi książkoholicy nie odnajdziemy się w tym utworze. Kto z Was ponownie nie chciałby poczuć tego klimatu baśni, którego doświadczył podczas czytania twórczości Braci Grimm czy Andersena? A właśnie dzięki tej książce, ponownie mamy możliwość odwiedzenia naszych kochanych bohaterów z dzieciństwa, bo chyba nie myśleliście, iż historia Kopciuszka, Królewny Śnieżki czy Czerwonego Kapturka zakończyła się na zdaniu "I żyli długo i szczęśliwie"? Pan Larson  skrzesił je i przedstawił ich "bajkowe" życie z innej strony. I na całe szczęście autor nie poszedł za utartym schematem księżniczek, lecz pokazał ich inne oblicze - silne, dobre  i waleczne.

"Księżniczka Tarczy jest odważna, współczująca, dobra i zdyscyplinowana. Bez tych czterech głównych cech dziewczyna może mieć wszystkie korony i zamki świata, ale nie będzie bardziej księżniczką niż pierwszy lepszy smok"

   Bohaterowie tej książki są niesamowici. Zostali świetnie wykreowani i  widać było, że pisarz włożył dużo pracy i serca w ich  stworzenie. Każda postać, nawet ta drugoplanowa czy epizodyczna, zostawała w pamięci czytającego, jednakże zanim dojdę do omówienia postaci pobocznych, napiszę kilka zdań o głównej bohaterce - Evie. Od pierwszej strony ta dziewczyna mnie intrygowała i czułam, przy niej  taką aurę tajemniczości, która ją otaczała. Przez pierwsze rozdziały myślałam, że Evie będzie taką odosobnioną i zlęknioną postacią, ale później okazało się, iż mam do czynienia z bohaterką z pazurem, która nie boi wyzwań, niebezpieczeństwa i potrafi  zawalczyć  o swoją i bliskich przyszłość. Z uśmiechem na twarzy obserwowałam jej wewnętrzną przemianę i z całego serca jej kibicowałam.
    Oprócz sympatycznej Evie, mamy całą paletę przeróżnych charakterów. Począwszy na zabawnych trolach, dzielnych rycerzach, majestatycznych  smokach  a kończąc na okrutnych, perfidnych wiedźmach, które dodawały powieści grozy i nieprzewidywalności. W szczególności kreacja wiedźm przypadła mi go gustu i pozytywnie mnie zaskoczyła. Kiedy pojawiały się na horyzoncie, czułam taki dreszczyk emocji i kompletnie nie wiedziałam czego mogę się po nich spodziewać. Mam ogromną nadzieję, że w kolejnej części będzie jeszcze więcej scen związanych właśnie z nimi.

           "Być może jej wrogość była jedynie maską, pod którą skrywało się coś więcej"


  Pan Larson poprzez swoją powieść, znalazł w jakiś magiczny sposób drogę do mojego serca. Sprawił, że na nowo znalazłam się w cudownym świecie baśni i choć na parę godzin  mogłam ponownie poczuć się dzieckiem. Jeśli marzycie o powrocie do dzieciństwa, tęsknicie za krainą magii i poszukujecie książki, która zawładnie Waszym sercem, to sięgnijcie po "Akademię Pennyroyal" M.A. Larsona. Dzięki niej przypomnicie sobie, za co w dzieciństwie tak bardzo kochaliście baśnie.

Tytuł:  "Akademia Pennyroyal"
Autor: M.A. Larson
Ilość stron: 363
Wydawnictwo: Mamania
Moja ocena:  8/10



                     Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Mamania :)



I jak Kochani? Czujecie się zachęceni do przeczytania tej książki? A może już  poznaliście jej treść? :) Czekam na Wasze odczucia :)
Miłego dnia :*

Do napisania! :*

23 komentarze:

  1. Zdecydowanie muszę przeczytać tę książkę! :)
    Pozdrawiam, maleficent.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam dziś o tej książce, muszę przyznać, że czuję się mocno zachęcona. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę ją przeczytać, sporo dobrego już o niej słyszałam. Lubię takie baśniowe światy. Świetna recenzja
    Ściskam :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę ją przeczytać, sporo dobrego już o niej słyszałam. Lubię takie baśniowe światy. Świetna recenzja
    Ściskam :-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami tak jest, że jak książka nam się bardzo spodoba, to nie wiemy co powiedzieć. Też tak mam. Nie za bardzo lubię czytać o takich rzeczach wprost, ale kto wie? Może kiedyś..

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła, bo nadal uwielbiam baśnie Grimmów! Chętnie wróciłabym do tak magicznego świata, znowu spojrzała oczami dziecka. :)

    { MAJUSKUŁA }

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwzględniłam ją w swoich planach czytelniczych na ten rok, mam nadzieję że się nie zawiodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się nad nią no ;D
    Brzmi całkiem nie źle :D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Czuje się zachęcona. Lubię baśniowe klimaty, a dawno już nie czytałam o księżniczkach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka bardzo mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka już u mnie. Czuję, że i mnie jej magia pochłonie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się świetna książka! Na pewno ją przeczytam, zwłaszcza po tak pozytywnej recenzji <3. Pozdrawiam! /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze, już kilka razy widziałam recenzję tej książki, jednak nie zaintrygowała mnie na tyle, by czegoś się o niej dowiedzieć - nie mam pojęcia czemu, czasem patrzy się na książkę i od razu ma się wrażenie, że nie jest ona dla nas. Takie spojrzenie na książkę jest złe, gdyż w ten sposób sprzed nosa ucieka wiele interesujących pozycji, jak ta - Twoja recenzja wreszcie uświadomiła mi, o czym ona tak wgl. jest :D I teraz jestem zaintrygowana!
    Zapraszam do mnie na konkursik ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też chcę dać skraść swoje serce tej książce, wydaje się być dla mnie idealna! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiada się bardzo ciekawa pozycja! Po takiej recenzji na pewno zapoznam się z treścią tej książki :).
    Pozdrawiam. ~ Julka ☺ ~
    Zapraszam na nową recenzję:
    http://odkawywoleksiazke.blogspot.com/2016/01/recenzja-oddam-ci-sonce-autorstwa-jandy.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo zaciekawiła mnie ta książka. Lubię takie powieści z baśniowym klimatem, więc myślę, że to coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie ta magia troszkę przeraża, ale może kiedyś zachęcę się do tej historii. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. To chyba coś dla mnie! *.*
    Z chęcią przeczytam! Dziękuję za recenzję! :D
    Pozdrawiam serdecznie, obserwuję i zapraszam do mnie: http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaciekawiłaś mnie.To coś dla mnie. Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Bedzie mi miło jeśli zaobserwujesz mojego bloga. zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie czytałam jeszcze takiej książki, dlatego z pewnością się za nią rozglądnę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Czuję, że niedługo dostanę ją w swoje zachłanne rączki, oj tak :3

    OdpowiedzUsuń
  22. O jejku koniecznie muszę przeczytać tą książkę! Dziękuję że ją tak cudnie zrecenzowałaś bo już dodaję do Must Have na lubimy czytać ! <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta książka zapowiada się naprawdę ciekawie i zdecydowanie chcę ją przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń