środa, 12 sierpnia 2015

"Przyszła noc i zapadła ciężko. Nie jakby Bóg nakrył ziemię kocem, ale jakby ktoś zdmuchnął świeczkę." Recenzja książki pt."Odcięci od świata" Emmy Laybourne


Jak byłam małą dziewczynką często się zastanawiałam jakby to było spędzić całe dwadzieścia cztery godziny w zamkniętym supermarkecie. Zapewne bawiłabym się wspaniałe. Wyciągałabym zabawki, jeździłabym jak szalona w wózku na zakupy i pochłaniałabym masę przeróżnych słodyczy. Krótko mówiąc szalałabym. Teraz z biegiem czasu, pewnie wolałabym spędzić ten czas w jakiejś księgarni, wśród książek..  Wyobraźcie sobie jaki  byłby to raj dla książkoholika! Pewnie wytrzymałabym tam nawet cały tydzień.


A teraz spójrzmy na to inaczej. To marzenie zmienia się w koszmar. Sklep staje się więzieniem, a my jego więziami.  Zostaliśmy odizolowani od świata zewnętrznego. Nie mamy bladego pojęcia co dzieję się z naszymi bliskimi.  Spanikowani i zmęczeni czekamy na pomoc, ale czy ona kiedykolwiek nadejdzie?

Potężne tsunami pustoszy wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Nad krajem przetaczają się straszliwe burze, a ze zniszczonego ośrodka wojskowego wydostaje się tajemnicza broń chemiczna. Sześcioro licealistów, dwójka gimnazjalistów i szóstka mniejszych dzieci po wypadku w drodze do szkoły chroni się w supermarkecie. Wielki sklep szybko staje się jednak zarówno ich schronieniem, jak i więzieniem. Grupka zdanych na siebie, przerażonych, odciętych od świata dzieciaków zaczyna tworzyć małą społeczność: organizują sobie życie, dzielą obowiązki, starsi opiekują się młodszymi, ale też ujawniają się szkolne sympatie, antypatie i skrywane dotąd uczucia, wyłaniają się naturalni przywódcy i ci, którzy chcą skorzystać z sytuacji i trochę się zabawić...

Mam słabość do dystopii, a tym bardziej pisanych przez  debiutantów, ponieważ nigdy nie wiem czego się po nich spodziewać, dlatego gdy usłyszałam o "Monument. Odcięci od świata" chciałam jak najszybciej zapoznać się z tą historią. Najbardziej ciekawiło mnie to jaki świat czeka nas w 2024 roku zdaniem Pani Emmy.  W końcu były już igrzyska i  trybuci, mroczne umysły, które były niebezpieczne dla społeczeństwa, , idealni ludzie umierający  po dwudziestu pięciu latach życia i miłość uważana za chorobę. Co jeszcze można wymyślić? Jak widać pisarzom pomysłów nie brakowało i nadal nie brakuje, a autorka ma dla nas jeszcze inną koncepcję. Jej zdaniem za dziewięć lat,  coraz mniej osób będzie umiało pisać ręcznie, ponieważ wszyscy będą posiadać modne minitaby. Rządzić będą urządzenia elektroniczne i sieciowe, a książki w wersji papierowej przejdą do lamusa. Ludzie coraz bardziej będą uzależniać się od elektryczności. Jednak to nie internet doprowadzi do stanu w jakim znaleźli się bohaterowie. Za tym kryje się coś bardziej niebezpiecznego.

         "Mama kupowała książki maniakalnie, jakby bała się, że przestaną je drukować."

Spodobało mi się w jaki sposób zostało zbudowane napięcie. Już na samym początku zostałam powitana z mocnym akcentem, a  pierwszy akapit zmusił mnie do głębokiej refleksji. Byłam tym fragmentem tak zafascynowana, że musiałam przeczytać go po raz drugi. A po kilku kolejnych stronach zostałam doszczętnie wciągnięta w życie bohaterów.Wprost nie mogłam się oderwać od lektury. Nie byłam tylko obserwatorem powieści, lecz stałam się jej częścią. Przeżywałam wszystko wraz  z postaciami. Chciałam im jakoś wesprzeć  i pomóc w zrozumieniu tego co się wydarzyło. Z każdym kolejnym rozdziałem nasuwało mi się coraz więcej pytań. Pragnęłam jak najszybciej uzyskać odpowiedzi i wrócić do porządku dziennego, ale nie mogłam. ponieważ autorka postanowiła pobawić się z nami w kotka i myszkę. Przez cały czas zwodziła nas za nos, i gdy już myślałam, że wyjawi prawdę, wszystko zaczynało zmierzać w przeciwnym kierunku. Rezultatem tego były kolejne pytania. Oczywiście Pani Emma nie jest sadystką i trochę  uchyla  nam rąbka tajemnicy, ale nie za wiele.  Mam nadzieję, że w kolejnej części rozjaśni nam wszystko.

Pomimo tego, że głównym bohaterem jest chłopak - Dean to bardzo szybko nawiązałam z nim nić porozumienia. Polubiłam go już od pierwszej chwili. Podbił moje serce swoją dojrzałością i wrażliwością.Dbał o swojego młodszego brata i martwił się losem rodziców. Był szalenie zakochany w książkach i pisaniu. Nikogo nie udawał i nie zależało mu na tym, aby znaleźć się w centrum uwagi Zawsze próbował znaleźć wyjście spod bramkowej sytuacji.  Oczywiście miał swoje wady i nie był idealny, ale to tylko dodawało mu naturalności. Poznajemy go najlepiej, ponieważ to on jest narratorem powieści, wszystko widzimy jego oczami i znamy każdą jego  myśl. Nic przed nami nie może ukryć, ale oprócz niego poznałam cały wachlarz przeróżnych osobowości m.in. skauta, szkolną piękność i jej chłopaka, typowego mięśniaka, czternastoletnią dziewczynę pragnącą być już dorosłą, mózgowca, ekolożkę  i całą zgraję niesfornych dzieciaków. Może nie wszyscy oni zdobyli moją sympatię, ale każdy z nich był potrzeby i miał swoje wyznaczone miejsce w powieści.

                               " Zdobywasz czyjeś zaufanie zdradzając własne sekrety"

Chciałam doszukać się czegoś banalnego, naciąganego albo chociaż naiwnego w tej książce, ale autorka nie poszła w  żaden utarty schemat. Nawet wątek miłosny, a raczej wątki były jak najbardziej prawdziwe i naturalne. Nie ma tu żadnych nagłych wybuchów uczuć  i miłostek od pierwszego wejrzenia, a co więcej nastolatkowie nie skupiają całej swej uwagi na amorach. Owszem zakochują się, fascynują się sobą, ale często ich uczucia nie  były odzwajemniane.. Wszystko zostało utrzymane w idealnych proporcjach.

"Monument 14. Odcięci od świata" to świetna dystopia z nutką dobrego thrillera. Do samego końca trzyma czytelnika w napięciu i sprawia, że nie można się od niej oderwać. Autorka wykonała kawał dobrej roboty. Sprawiła, że nie można było przewidzieć tego co się dalej wydarzy, a samym zakończeniem złamała mi serce i zostawiła mnie  z mnóstwem pytań bez odpowiedzi. Nie zostało mi nic innego jak tylko sięgnąć po kolejny tom.



Tytuł:"Monument 14. Odcięci od świata"
Autor: Emma Laybourne
Wydawnictwo: Rebis
Ilość stron: 344
Moja ocena: 8/10

42 komentarze:

  1. Byłam negatywnie nastawiona do tej książki, ale jeżeli nie jest to kolejna schematyczna pozycja to może się skuszę ;)
    http://czytanienaszymzyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio ciągle trafiam na nieschematyczne książki :) "Monument 14. Odcięci od świata" to bardzo interesująca pozycja :)

      Usuń
  2. Słyszałam o tej książce, ale jakoś nie zwracałam na nią większej uwagi - a szkoda. Ciekawe, czy mają ją w mojej bibliotece..? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby Twoja biblioteka była zaopatrzona w ten egzemplarz :)

      Usuń
  3. Mi z jakiś powodów nie specjalnie przypadła do gustu. Nie, inaczej. Sama w sobie podobała mi się, ale nie skuszę się na drugą część, bo jakoś średnio mnie interesowało co się stanie z bohaterami ;).
    Ale recenzja bardzo fajna :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie najchętniej poszłabym szukać drugiego tomu, bo bardzo jestem ciekawa co wydarzy się dalej :)

      Usuń
  4. Uwielbiam dystopie, dlatego książki z serii Monument 14 znajdują się na mojej liście, jestem ich strasznie ciekawa :)

    Weronika z lubieduzoczytac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dystopie są świetne! Uwielbiam ten gatunek ;)
      Mam ogromną nadzieję, że przeczytasz tę książkę :)

      Usuń
  5. Twoje recenzje potrafią zachęcić człowieka do sięgnięcia po książkę i ta nie jest wyjątkiem :)
    Przyznaję ze o tej trylogii słyszałam już wcześniej i tak jakoś o nie potem zapomniałam. Na szczęście Ty umiescilas swoją recenzję i znów mam na nią ochotę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa ;*
      Właśnie też mam problem z zapamiętaniem wszystkich książek, które chcę przeczytać, dlatego ostatnio zapisuję sobie tytuły :)

      Usuń
  6. Przyznaję, że dość rzadko sięgam o książki o takiej tematyce, ale ta mnie strasznie zainteresowała! Myślę, że to też dzięki Twojej recenzji :)

    Pozdrawiam, Insane z http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zainteresowałam tą pozycją! Mnie ta powieść bardzo się spodobała. Oby Tobie też przypadła do gustu :)

      Usuń
  7. Słyszałam o tej książce ale szczerze mówiąc nie zaciekawiła mnie ona. Po twojej recenzji chyba się to zmienilo. Kiedy wpadnie w moje łapki chętnie ją przeczytam. Wcześniej jednak chce zrealizować założenia listy "must read".

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio też dobie obiecałam, że przeczytam wszystkie moje książki z listy must read, ale ona ciągle się powiększa :)) Ciężkie jest życie książkoholika :))

      Usuń
  8. Dystopia z nutką thrillera - podoba mi się takie właśnie połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Po "Starterze" i po "Igrzyskach śmierci", które właśnie czytam, mogę śmiało stwierdzić, że uwielbiam dystopie. Do tego dochodzi thriller i jestem w siódmym niebie. Biorę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja chciałabym przeczytać "Starter"! Może kiedyś mi się to uda :)
      Też uwielbiam dystopie to jeden z moich ulubionych gatunków :)

      Usuń
  10. Mmm.. Mam taką ochotę na tę książkę. :D
    Świetna recenzja ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam, ale bardzo dużo osób polecało, więc myślę sobie, że mogłabym to zrobić :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało czytaj! Na pewno Ci się spodoba :)

      Usuń
  12. Dean - od razu mi się z "Supernatural" skojarzyło. Zapiszę sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w końcu muszę obejrzeć ten serial :)

      Usuń
  13. Zdecydowanie mam tą serię w planach. Dystopia z nutką dobrego thrillera, to może być naprawdę ciekawe połączenie. Już się nie mogę doczekać, aż przeczytam pierwszy tom ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To idealne połączenie. W tej powieści nie ma czasu na nudę, bo cały czas się coś dzieje :))

      Usuń
  14. W całej mojej karierze czytelniczej była to chyba jedyna książka, która wciągnęła mnie bez reszty. Przeczytałam ja w niecałe dwa dni i miałam na prawdę mocnego kaca książkowego :__: Po następną historię sięgnęłąm dopiero po tygodniu xD I juz od pół roku nie mogę się zabrać za drugą część :D
    I tu dla Ciebie ciekawosta (a moze i wiesz?), że drugi tom jest w podzielonej narracji przez Deana i jego brata ;) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę?! Nie wiedziałam! To super! Właśnie byłam ciekawa jak to zostanie rozegrane w drugim tomie :) Strasznie ciekawi mnie narracja prowadzona z punktu widzenia jego brata, bo bardzo go polubiłam, a było go tak mało! :*

      Usuń
    2. Fakt! Był strasznie zaniedbany :'( Jakoś wyszło tak, że z drugiego tomu przeczytałam tylko rozdział. Nie chcę kończyć tej serii! Zalicza się już jako druga taka xD :*

      Usuń
    3. Znam to uczucie :) Ja mam jedną serię z którą nie chcę się rozstawać i dlatego już od półtora roku nie tknęłam ostatniej części :)

      Usuń
  15. To coś zdecydowanie dla mnie :)

    http://papierowawyobraznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. To świetnie, bo książka jest warta przeczytania :)

      Usuń
  17. Nie wiem, czemu ale przypomniał mi się odcinek "6 w pracy", kreskówki, o ataku Zombie w centrum handlowym. Zamknięci czekają na zagładę.
    Jeju, ta książka, to coś dla mnie!

    Nowa recenzja, zapraszam!
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej kreskówki, ale gdybym ją teraz obejrzała to na pewno skojarzyłabym ją z tą książką :) Tutaj nie pojawi się zombie, ale coś zupełnie innego :) Więcej Ci nie zdradzę, bo nie chcę spojlerować :)

      Usuń
  18. Cała seria leży na półce i mam nadzieję, że również mi się spodoba tak bardzo jak Tobie, gdy po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja Ci zazdroszczę! U mnie póki co leży tylko pierwszy tom, ale może już niedługo dołączy do niego drugi :)

      Usuń
  19. Cały nurt dystopii i young adult stał się świetną pożywką dla pisarzy - nagle okazało się, ile wspaniałych (i przerażających) wizji przyszłości można spłodzić właściwie na poczekaniu. Uwielbiam książki z tych nurtów i zawsze z radością je pochłaniam. "Monument" do tej pory wydawał mi się nijaki, ale po Twojej opinii widzę, że jednak może mi się spodobać... Myślę, że w końcu się skuszę i sięgnę po pierwszy tom.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszę się bardzo, że Cię zachęciłam :) Mam nadzieję, że "Monument" przypadnie Ci do gustu. Mnie ta książka w pełni zadowoliła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O mam tę książkę na półce:) Wygrałam w konkursie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję :) Ja niestety nie mam szczęścia w konkursach :D
      Ale swój egzemplarz "Odciętych od świata" mam na półce :) Muszę zaopatrzyć się w drugi tom :)

      Usuń