niedziela, 10 września 2017

Paige Nolan radzi jak zostać szpiegiem, czyli recenzja książki pt."Liberty. Jak zostałam szpiegiem" Andrei Portes


Dzień dobry Kochani!
      W to niesamowicie chłodne  popołudnie przychodzę do Was z gorącą recenzją najnowszej powieści Andrei Portes od Wydawnictwa Harper Collins Polska! Co powiecie na krótką wycieczkę do Ameryki albo.... Moskwy? 
Zapraszam do rozwinięcia! 

        Paige Nolan jest z pozoru zwyczajną amerykańską nastolatką. Jednakże mało kto wie, że mówi biegle w kilku obcych językach, ma czarny pas i bardzo wysokie IQ. Dziewczyna jest także córką szanowanych i popularnych dziennikarzy, którzy podczas jednej z misji zostali prawdopodobnie uprowadzeni. 
Młodziutka Nolan robi wszystko co w swojej mocy, aby uratować swoją rodzinę, niestety jej poczynania idą na próżno, aż do pewnego czasu - kiedy przez jeden mały incydent dziewczyna zostaje zauważona przez tajne służby specjalne. 

       Bardzo się ucieszyłam gdy usłyszałam, że kolejna książka Andrei Portes zostanie wydana w Polsce. Jej ostatnia powieść pt."Jesień motyli" totalnie mnie pochłonęła i zauroczyła, więc liczyłam na małą powtóreczkę z "Liberty. Jak zostałam szpiegiem". Sami dobrze wiecie, iż uwielbiam pióro Pani Portes, dlatego nie miałam innego wyjścia jak tylko przeczytać jej najnowsze dzieło. Na co przede wszystkim się nastawiłam? Na intrygujące postaci, żwawą akcję i nietuzinkowe sytuacje. I wiecie co? Otrzymałam wszystko co chciałam, a nawet więcej, jednak już teraz Wam powiem, że tych dwóch lektur nie można ze sobą porównać, ponieważ są zupełnie inne i różnią się od siebie pod każdym względem.  


     Moim zdaniem "Liberty" jest bardziej luźniejsza i zabawniejsza od "Jesieni motyli", ponieważ główna bohaterka jest osobą  bardzo żwawą ze specyficznym poczuciem humoru. Ma masę pomysłów i ciągle jest w biegu, co sprawia, że całą powieść czyta się w oka w mgnieniu. Zapomniałam też Wam wcześniej wspomnieć o jednej ważnej rzeczy - Paige jest narratorką , a co za tym idzie czujemy się jakbyśmy siedzieli z nią przy stole, a ona opowiadałaby nam swoją historię życia. A co więcej, ona się bezpośrednio do nas czytelników zwraca, czyli mówi "Spójrzcie", "Obejrzyjcie", "Posłuchajcie" itp. Od razu kupiłam tę formę narracji, bo dzięki temu książkę czytało mi się  jeszcze lepiej. Ogólnie od pierwszej strony poczułam tę relację z główną bohaterką i traktowałam ją bardziej jak dobrą koleżankę niż wytwór wyobraźni autorki. 

      Drugoplanowe postacie były  bardzo fajnie i ciekawie nakreślone. Sięgając  po przygody Paige musicie być przygotowani na bardzo oryginalne charaktery - na młodych gangsterów, agentów, oszustów i zwykłych zjadaczy chleba, którzy mają nie jedno za uszami. Ba! Ileż oni mają na sumieniu! Jednak nie myślcie sobie, że nasza Panna  Nolan jest taka "grzeczna", ona doskonale wie kiedy ma pokazać pazur i robi to regularnie. Dobra, znowu wróciłam do tematu naszej narratorki, a jest jeszcze wielu innych interesujących bohaterów. Moją ogromną sympatię zyskał Uri, syn największego mafiozy w Rosji. Początkowo miałam inne zdanie na jego temat, spodziewałam się dobrego chłopca, w złym środowisku, ale później pokazał co z niego za ziółko!  
Poznacie także Katarinę, rosyjską piękność, która pod śliczną buzią ukrywa coś więcej - pytanie tylko co?

       Nie muszę się chyba rozpisywać na temat języka jakim posługuje się autorka, ponieważ jest lekki, przystępny i przede wszystkim młodzieżowy, ale wydaje mi się, iż nawet trochę starsi odbiorcy dobrze będą się czuć podczas czytania "Liberty". Tym bardziej, że wątek miłosny - jeśli go w ogóle mogę tak nazwać jest zupełnie inny niż w większości powieści  młodzieżowych. Autorka bardziej skupiła się na akcji i zagadkach, niż na rozterkach sercowych Paige Nolan. 

         Zakończenie było takie jak lubię, czyli niektóre sprawy zostały zamknięte, ale nie wszystkie. Autorka zostawiła sobie kilka furtek otwartych, więc być może za jakiś czas usłyszymy o kolejnej części. Szczerze? Bardzo ucieszyłabym się z kontynuacji i na pewno bym ją przeczytała, bo już teraz zaczynam tęsknić za bohaterami! Pani Portes, czekam na drugi tom!
 
     Jeżeli lubcie twórczość Andrei Portes i macie ochotę przeczytać coś lekkiego, zabawnego i relaksującego to śmiało możecie sięgnąć po "Liberty. Jak zostałam szpiegiem". To bardzo interesująca powieść młodzieżowa, z wątkiem szpiegowskim i aferą międzynarodową w tle. A na dodatek poznacie jedną z najbardziej szalonych, niepowtarzalnych i zabawnych agentek Stanów Zjednoczonych Panią Paige Nolan, która uwielbia szokować i filtrować!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Harper Collins Polska!
Kochani, 
ta książka jest naprawdę świetna, więc gorąco Was zachęcam do zapoznania się z nią! Chyba, że nie lubicie dobrych książek! ;)
Do napisania!

 

17 komentarzy:

  1. Wydaje się całkiem przyjemna, choć obawiałabym się tego, jak została przedstawiona główna bohaterka. Łatwo takie wątki zniszczyć, a ja jestem raczej krytyczna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Intryguje mnie już sama postać bohaterki i jestem ciekawa czy darzyłabym ją sympatią, bo z reguł takie postacie mnie irytują. Nie znam jeszcze twórczości tej autorki, ale po licznych słowach zachęty jestem w stanie dać jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że powieść ma wiele plusów - ale to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie znam pióra tej autorki, ale zawsze mogę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Być może, jeśli jakimś cudem wpadnie mi w ręce :D Ten humor kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ten humor nęci i to okropnie :)

      Usuń
  6. Chętnie wybiorę się i do Ameryki, i do Moskwy. Najchętniej osobiście, ale z książką tez mogę. :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam twórczości tej Pani, ale ta Moskwa i ta okładka niesamowicie mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam "Jak najdalej stąd" autorki, może kiedyś przeczytałam też "Liberty".

    OdpowiedzUsuń
  9. Najważniejsze to dobre zakończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać, już sam opis stylu autorki trafia w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam w planach, ale zrezygnowałam. Niestety, ale przeczytałam niezbyt pozytywną recenzję tej książki i odechciało mi się jej poznawać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam tej książki, ale z chęcią ją przeczytam gdy tylko znajdę chwilę.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za twórczością tej pani więc za kolejną jej historię podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś mam wrażenie, że ta książka jest taka dziecinna, więc raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja dla odmiany nie przepadam za narracją pierwszoosobową, ciężej mi się wczuć w akcję i wejść (co dziwne) w głowę bohaterów. Może kiedyś sięgnę po tę książkę, jeśli akurat będzie pod ręką. Póki co spasuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Powieść wydaje się być bardzo interesująca, ale ja nie jestem do końca przekonana, czy przypadłaby mi do gustu. Jakoś nie po drodze mi z literaturą młodzieżową. Chociaż po moim ostatnim maratonie powieści dobrych, ale bardzo wymagających, coś takiego przydałoby mi się ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń