niedziela, 5 marca 2017

Młodzieżówka, która mnie zaskoczyła, czyli recenzja książki pt."Chłopak, który chciał zacząć od nowa"

Dzień dobry Kochani!

  Po bardzo, bardzo długiej nieobecności wracam na bloga z recenzją książki, która mnie niesamowicie zaskoczyła i wyciągnęła z tzw. "dołka czytelniczego". Ostatnio nie mogłam się zmusić, aby przeczytać jakąkolwiek pozycje, ale w końcu w moje łapki wpadła najnowsza powieść Kirsty Moseley. Pewnie większość z Was kojarzy jej poprzednią książkę pt. "Chłopak, który zakradł się do mnie przez okno". Niestety nie miałam jeszcze  okazji jej przeczytać, ale pewnie za dobre kilka lat po nią sięgnę :)
Poznali się w nocnym klubie.
Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów.
Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć.
Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne życie: chcą podróżować, realizować marzenia, zawsze być razem. Jednak mroczna przeszłość Jamiego nie daje o sobie zapomnieć. Ellie nie ma pojęcia, czym naprawdę zajmuje się jej chłopak, gdy nie może się z nią spotkać. Prawdy nie można jednak ukrywać w nieskończoność, szczególnie przed kimś, kogo się kocha…(opis ze strony wydawnictwa"

   Muszę przyznać, że początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tej powieści. Po przeczytaniu opisu pomyślałam sobie, iż to kolejna schematyczna pozycja dla młodzieży w której główną rolę odegra skrzywdzona, dobra dziewczyna i teoretycznie niegrzeczny chłopak, z masą tatuaży, kolczyków itp. Przyznajcie się, czy sami tak nie pomyśleliście? Pewnie większość z Was w tej chwili kiwa głową do ekranu. Ja w każdym razie tak pomyślałam i się  pomyliłam! Owszem mamy miłą i sympatyczną bohaterkę Ellie, która jest troszkę zbyt słodka, ale za to Jamie jest naprawdę bardzo ciekawie skonstruowaną postacią. Gdy go poznajemy wiemy, że ma na sumieniu ogromną zbrodnię, ale gdzieś daleko w podświadomości czujemy, iż nie jest on zły do szpiku kości. 



  Autorka pozytywnie zaskoczyła mnie skonstruowaną relacją między Ellie i Jamie, bo w ich przypadku wszystko dzieje się spontanicznie. Nie jest to ukazane tak jak w innych powieściach, że spotyka się dwójka młodych ludzi i od razu po pierwszym spotkaniu wiedzą, iż są dla siebie stworzeni. Nie! Oni początkowo czują do siebie tylko przyciąganie fizyczne, a dopiero po jakimś czasie doceniają swoje zalety i budują swój skomplikowany związek.

   Styl pisania  Kirsty Moseley jest bardzo przyjemny i przystępny, co sprawia, że książkę pochłania się w zaskakującym tempie. Mnie jej przeczytanie zajęło dwa dni i na pewno nie był to zmarnowany czas. Historia Jamiego i Ellie bardzo przypadła mi do gustu, choć nie jest oczywiście pozbawiona wad. Niektóre wątki były troszkę naciągane, ale nie było ich aż tak dużo. 

    I teraz muszę napisać słówko o zakończeniu i początku powieści. Tak dobrze czytacie, początku i zakończeniu. Pierwsze strony wywarły na mnie ogromne wrażenie i do samego końca liczyłam, że zakończenie będzie równie mocne. Ale co się okazało? Było jeszcze mocniejsze! Naprawdę autorka wykonała kawał świetnej roboty.

    "Chłopak, który chciał zacząć od nowa" to dobrze skonstruowana i ciekawa powieść dla młodzieży. Mogę Wam zagwarantować, że pierwsze strony schwytają  Was za serce, a zakończenie je po prostu złamie na pół . Ja już nie mogę doczekać kontynuacji i mam ogromną nadzieję, ze utrzyma poziom poprzedniczki. Polecam!

 




Tytuł: "Chłopak, który chciał zacząć od nowa"
Autor:" kirsty Moseley"
Wydawnictwo: "Harper collins Polska"
                                    Moja ocena" 7/10 








7 komentarzy:

  1. Chyba trzeba lubić takie historie, a ja za nimi nie przepadam, chyba że mam specyficzny nastrój, że czytałabym tylko lekkie powieści. Za to mojej siostrze na pewno ta historia przypadnie do gustu... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałam wrażenie, że ta książka będzie kolejną pustą młodzieżówką i ostatecznie jeszcze jej nie przeczytałam, ale jak widzę, chyba mi się spodoba i się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już powieść tej autorki Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno i nie przemówiła do mnie. Dlatego raczej daruję sobie tę pozycję, która ma podobny klimat :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie niestety nawet wszelkie pozytywne opinie o tej książce (a ostatnio ich pełno) ani trochę nie przekonują do tego tytułu. Opis i tytuł zrobiły swoje i chociaż polecasz się nimi sugerować, to jednak za bardzo mnie odpychają od sięgnięcia po tę książkę. ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wróciłaś!!! <3 <3 <3
    Zacznę chyba tańczyć z radości. :D
    A tak w ogóle, też ją czytałam i nie mogę doczekać się jej kontynuacji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja i młodzieżówki to niestety nie jest dobre połączenie, więc ja za książeczkę podziękuję. Ale za to bardzo się cieszę, że widzę Cię ponownie z blogosferze! Trzymaj się ciepło, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka zdecydowanie nie dla mnie, nie należy do mojego gustu czytelniczego.Zdecydowanie wolę przygody w innych światach :D Mam wrażenie, że ogromnie mi by się nie spodobała, a nie chcę też się do książki zmuszać :P Jednak cieszę się, że tobie się spodobała <3
    Drażnią mnie już te tytuły. Czy wydawnictwom brak oryginalności? Teraz wszędzie mamy: "Chłopak, który..." już mi sie aż ci chłopcy mylą xD
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń