Strony

piątek, 21 sierpnia 2020

"Jej wina i grzech" Meghan March

                       Sama miłość czasem nie wystarczy, żeby być z ukochaną osobą. Owszem prawdziwe i szczere uczucie jest ważne, ale bez zaufania i rozmowy żaden związek na dłuższą metę się nie utrzyma. Coś o tym wiedzą główni bohaterowie powieści pt."Jej wina i grzech". Oboje się kochają, oboje wiedzą, że jest to miłość jedna na milion, ale ciągle nie mogą być razem. Na drodze do ich szczęścia stoi nie tylko majątek, ale także  bezwzględna rodzina. 

                Whitney była skazana na porażkę. Cokolwiek by się działo, jej wina była oczywista i nie do obalenia. Nawet jeśli chodziło o romans jej własnej matki. Sytuacji nie ułatwiał magiczny wpływ, jaki na Whitney wywierał Lincoln Riscoff — wyjątkowo przystojny dziedzic ogromnej fortuny. Jakby komplikacji było mało, Whitney miała już kiedyś męża. Ricky Rango za życia nie był ideałem, ale prawdziwa nawałnica rozpętała się wtedy, gdy na jaw wyszły niejasności co do jego prawdziwego pochodzenia: była teściowa Whitney starała się udowodnić, że jej zmarły syn w rzeczywistości był prawowitym spadkobiercą majątku Riscoffów.
                 Kolejny etap niezwykłego związku Whitney Gable i Lincolna Riscoffa rozpoczął się dramatem. Wydawało się więc, że przeznaczenie przemożną mocą postanowiło uczynić wszystko, aby nieszczęśni kochankowie nigdy nie odnaleźli drogi do siebie. Wielkie pieniądze, walka o władzę i bezwzględne ambicje zwaśnionych rodzin to ogromne przeszkody. Trwanie przy ukochanej osobie będzie wymagało odwagi i poświęceń. I zaufania. Tymczasem ani ona, ani on nie potrafią już ufać nikomu. Nawet rodzinie.
              Kochane moje, muszę ochłonąć. Ta książka jest tak gorąca, dramatyczna i pełna intryg, że aż brak mi słów, żeby to opisać. Drugi tom przebił pierwszy? Czy jest to w ogóle możliwe? W tym przypadku jak najbardziej! Od pierwszej chwili czułam, iż mogę liczyć na niezawodną Meghan March, ale tą trylogią totalnie rozwala system. Wszystkie współczesne wersje Romea i Julii chowają się przy tej stworzonej przez zagraniczną autorkę. Czego możecie spodziewać się po "Jej winie i grzechu"? Łez, smutku, dramatu, miłości i dużej dawki pieniędzy. Pieniądze w tej historii odgrywają naprawdę ogromną rolę. Kto czytał pierwszy tom, na pewno wie o czym mówię, prawda? Miłość dla Whitney i Lincolna jest ważniejsza od pieniędzy, ale przez strach, intrygi i wybory swoich rodzin ciągle muszą wystawiać swój związek na trudne próby. Czy tym razem będzie im pisany happy end? Czy znowu przez intrygi najbliższych stracą to co jest dla nich najważniejsze?

              Emocje, emocje i jeszcze raz emocje! Za to kocham twórczość Meghan March. Nie wiem dlaczego, ale mam do tej autorki absolutną słabość. Jej powieści zawsze są pełne uczuć, skrajnych emocji i  namiętności. Dla mnie Megahn March jest królową tajemnic, intryg i skomplikowanych związków. W jej powieściach zawsze znajdziecie opowieść, która wprawi Was w osłupienie. Na dzień dzisiejszy  bezgranicznie jestem zakochana w trylogii "Bogactwo i grzech". Opowieść głównych bohaterów ścisnęła moje serducho! Nigdy nie byłam fanką Romea i Julii, ale w tym przypadku należę do klubu fanek Whitney i Lincolma. 
              "Jej wina i grzech" to godna zastępczyni "Bogatego i grzesznego". Meghan March po raz kolejny oczarowała mnie swoją wyobraźnia, prozą i nieziemskim piórem. Na pewno sięgnę po kolejne utwory autorki. Jak dla mnie ta autorka jest królową emocji i skrajnych uczuć! Polecam!

Kochani, 
polecacie? Czytaliście? Czekam na Wasze opinie!
Do napisania!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza