"Odkąd Cię poznałam" - Iwona Sobolewska

"Odkąd Cię poznałam" - Iwona Sobolewska


                    Miłość. Czym jest miłość? Namiętnością połączoną z uczuciem? A może miłość to stan emocjonalny, który jest dla nas jak narkotyk. Miłość ma wiele definicji i każdy człowiek patrzy na nią inaczej, ale jedno jest pewne - miłość warta jest największego ryzyka. Jeżeli kogoś naprawdę kochamy to powinniśmy o tę osobę walczyć. Niestety bardzo często brakuje nam odwagi, aby z kimś się związać na poważnie. Boimy się, że ukochana osoba nie będzie w stanie pokochać nas takimi jakimi jesteśmy. Tak było w przypadku głównej bohaterki powieści pt."Odkąd cię poznałam". Cicha Blanka zawładnęła sercami dwóch chłopaków. Ale tylko jeden skradł jej serce... Jak zakończy się ta historia? Kto będzie cierpiał, a kto nie? Tego dowiecie się wyłącznie z powyższej lektury! Zapraszam do zapoznania się z moją opinią!
             Blanka jest trochę inna niż większość dziewczyn. Bolesna przeszłość sprawiła, że wybudowała wokół siebie mur. Nikogo nie dopuszcza zbyt blisko. Dzięki temu nikt nie może jej zranić. Kiedy poznaje Piotrka, wydaje się, że mogłaby wreszcie otworzyć przed kimś serce. Ale co z tego, skoro on spotyka się z jej przyjaciółką? I jest jeszcze Aleks, zamknięty w sobie, nieprzyjemny chłopak, który nigdy nie miał dla niej jednego dobrego słowa. A jednak wciąż jest gdzieś w pobliżu. Blanka czuje, że pod tą twardą skorupą może się kryć ktoś zupełnie inny. Ktoś taki jak ona.
                 Zanim przejdę do opisu fabuły to najpierw muszę pozachwycać się fenomenalną okładką. Kiedy ją zobaczyłam w zapowiedziach wydawnictwa to od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać.  Wiecie co? Chyba mam słabość do delikatnych, subtelnych i minimalistycznych okładek. Czasem ten minimalizm jest naprawdę na potężną szóstkę z plusem. Po drugie niesamowicie podoba mi się sam tytuł książki, ponieważ jest tak nieziemsko tajemniczy. Za słowami "Odkąd Cię poznałam" może skrywać się dosłownie wszystko - szczęście, miłość, złość, rozstanie, ból, rozpacz. Te słowa mogą być początkiem przeróżnych historii. Bo nie każde "poznanie" kończy się szczęśliwe. Czasem żałujemy, że kogoś poznaliśmy i spotkaliśmy na swej drodze. Jedno spotkanie może okazać się totalną klapą, albo początkiem czegoś pięknego i trwałego. Jak było w przypadku głównej bohaterki? Do kogo skierowany były te słowa? Do cichego i skrytego Aleksa czy przebojowego Piotrka? Tego Wam nie zdradzę, aczkolwiek przygotujcie się na prawdziwy rollercoaster emocjonalny. Będzie słodko, ale również dramatycznie. W tej historii nie jedno serce zostanie złamane. 
       Ostatnio bardzo narzekałam na dość popularny nurt new adult. Każda książka z tego gatunku wydawała mi się schematyczna, monotonna i nudna, dlatego na jakiś czas odpuściłam sobie książki dla młodych dorosłych. Dlatego kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania powieści pt. "Odkąd Cię poznałam" długo zastanawiałam się czy ją przyjąć. Jak już się pewnie domyślacie zdecydowałam się na jej przeczytanie ( a to ci niespodzianka)! I wiecie co? To była bardzo dobra decyzja. Wspaniale czytało mi się tę powieść i z przyjemnością sięgnę po kolejne utwory autorki. W historii Blanki fajne jest to, że każda strona jest dla czytelnika niespodzianką. Owszem czasami możemy się domyślić tego co dalej wydarzy się na następnej stronie, ale raczej rzadko to się zdarzało. W którymś momencie byłam tak zdezorientowana, że musiałam zajrzeć na ostatnią stronę. Byłam strasznie ciekawa jak zakończy się opowieść Blanki i czy w końcu będzie szczęśliwa. Czy tak się stało? Tego Wam nie powiem. Ale w tajemnicy Wam powiem, że nie wytrzymałam i zajrzałam na ostatnią stronę.
                Czy mam zastrzeżenia do kreacji bohaterów? Nie. Od pierwszej chwili polubiłam Blankę i od razu zauroczyłam się cichym Aleksem. Był także Piotrek, którego oczywiście nie znosiłam! OMG! Jak ten chłopak mnie irytował! Normalnie nie lubiłam i nie znosiłam typa przez całą powieść. Teraz nie zrozumcie mnie źle, to nie jest  zły charakter, ale nie polubiłam go. Przez całą powieść czułam do niego ogromny dystans i  nie podobały mi się sceny z nim związane. Ale, ale! Ta postać naprawdę była potrzebna. Z tego akapitu wyszło mi trochę masło maślane, ale chyba wiecie o co mi chodzi. W każdym razie podsumowując - uwielbiam Blankę i  Aleksa i nie lubię Piotra. W sumie jestem ciekawa komu Wy kibicowaliście - cichemu Aleksowi czy śmiałemu Piotrowi? Jeżeli czytaliście już tę książkę to dajcie mi znać!
          Jestem totalnie  zakochana w piórze Pani Iwony Sobolewskiej! "Odkąd Cię poznałam" to piękna, oryginalna, życiowa i szczera opowieść o trudnej miłości, bolesnym dojrzewaniu i niszczącej tajemnicy. Co wydarzyło się w życiu Blanki? Dlaczego jest taka zamknięta w sobie? Dlaczego Aleks uważany jest za przystojnego gbura, który nie lubi gadatliwych dziewczyn? I jaką rolę w tym wszystkim odegra Piotr? Tego wszystkiego dowiecie się z najnowszej publikacji wydawnictwa Dragon!

Kochani,
dajcie znać czy recenzja się podobała!
Do napisania!
       
Nowości od wydawnictwa Zysk i S-ka!

Nowości od wydawnictwa Zysk i S-ka!

 
Dzień dobry Kochani!
Ostatnio narzekaliście, że za mało wstawiam postów na bloga, a Wy jesteście spragnieni recenzji z mojej ręki :) Jest mi strasznie miło z tego powodu, ale czasem brakuje mi czasu, aby codziennie udostępniać recenzje. Dlatego dzisiaj postanowiłam zaspokoić Wasze żądania i napisać co nie co o najnowszych zapowiedziach wydawnictwa Zysk i S-ka. Jesteście ciekawi co wydawnictwo dla nas przygotowało? Zapraszam do przeczytania poniższej listy!
"14-14. Przyjaźń ponad czasem"   -  Silene Edgar & Paul Beorn

"14-14. Przyjaźń ponad czasem" - Silene Edgar & Paul Beorn

            Czuliście się kiedyś samotni? Nierozumiani? Skrzywdzeni? Jeżeli tak, to na pewno zrozumiecie położenie bohaterów powieści Sileny Edgar i  Paula Beorna pt."14-14. Przyjaźń ponad czasem". Hadrian i Adrian są rówieśnikami i oboje myślą, że są dalekimi kuzynami. Po pierwszych niechętnych listach nawiązują ze sobą nić porozumienia, która z czasem zamienia się w silną i trwałą przyjaźń. Łączy ich wiele, ale dzieli jeszcze więcej, bo Hadrian żyje w 1914 roku, a Adrian w 2014. Czy Adrianowi uda się uratować przyjaciela? Czy zdąży go ostrzec przed zbliżającą się wojną? Zapraszam do przeczytania mojej opinii! 
"Cudze grzechy" - Daria Orlicz

"Cudze grzechy" - Daria Orlicz

           Każdy z nas popełnia błędy. Grzeszymy.... Nasze grzechy są cięższe i lżejsze, ale czy zawsze za nie płacimy?  Czy nie jest tak, że czasem ktoś inny ponosi konsekwencje naszych czynów? Co zrobić w sytuacji gdy niewinni ludzie płacą wysoką cenę za nasze błędy? Kto z nas miałby odwagę, aby przyznać się  do swoich niegodziwych czynów? Czy jesteście gotowi na historię pełną kłamstw, niedomówień i zmartwień? Jeżeli tak, to poznajcie powieść pt."Cudze grzechy"! Zapraszam do przeczytania mojej opinii!
"Miejsce" - Dominika Kluźniak

"Miejsce" - Dominika Kluźniak

                   Czasami życie przyciska nas do samej ziemi. Przestajemy marzyć i bujać w niebieskich obłokach, ponieważ wiemy, że w prawdziwym życiu przetrwają tylko najsilniejsi. W międzynarodowych korporacjach codziennie pracownicy walczą o uznanie, awans i przychylność swoich przełożonych. Tak bardzo angażują się w pracę i w zdobywanie najnowszych rzeczy materialnych, iż zapominają o tym co naprawdę w życiu jest ważne i potrzebne. W podobnej sytuacji znalazł się główny bohater powieści pt."Miejsce". Pewnego dni uświadomił sobie, że stoi w miejscu i ma dosyć życia w mieście. Postanowił raz na zawsze skończyć z  pogonią za pieniądzem, dlatego uciekł od ludzi, swojej pracy i zaszył się gdzieś daleko. Z dala od cywilizacji..
"Księżniczka i tajny agent" - Nora Roberts

"Księżniczka i tajny agent" - Nora Roberts

                            Prawdziwa miłość nie patrzy na pieniądze. Prawdziwa miłość nie patrzy na status społeczny. Prawdziwa miłość nie patrzy na niebezpieczeństwo. Jak odróżnić prawdziwe uczucie od chwilowego zauroczenia? Jak przekonać drugą osobę, że dla nas nie liczy się korona, zamek i przywileje? Przed takim dylematem stoi Gabriella i Reeve MacGee. Oboje wiedzę, iż nie powinni darzyć siebie uczuciem, bo dzieli ich zbyt wiele. Ona jest księżniczką, a on byłym gliniarzem. Czy ta dwójka będzie walczyć ze swoim uczuciem? Czy miłość w końcu zwycięży? 
[PRZEDPREMIEROWO] - "Ratownicy czasu" Justyna Drzewicka

[PRZEDPREMIEROWO] - "Ratownicy czasu" Justyna Drzewicka

           Zawsze uwielbiałam motyw podróży w czasie w literaturze współczesnej. Jeszcze kilka lat temu namiętnie zaczytywałam się w książkach gdzie występował tam ten główny wątek. Kto by nie chciał wyruszyć do przeszłości, żeby poznać innych ludzi? Czy nigdy nie marzyłaś o tym, aby poznać Marię Skłodowską - Curie, Mikołaja Kopernika czy jakąś inną ważną osobowość, która odkryła coś bardzo ważnego? Jeżeli chcesz wraz z Danielem, Sarą i uroczym kotem wyruszyć w niezapominaną podróż to koniecznie musisz przeczytać najnowszą powieść Justyny Drzewickiej. Czy słyszeliście już o "Ratownikach czasu"? Zapraszam serdecznie do przeczytania mojej opinii!
             Bohaterowie serii to dwójka współczesnych trzynastolatków, Sara i Daniel, którzy zostają zabrani w podróż do przeszłości przez sympatycznego nicponia z 2118 roku. Można by go nazwać humanoidem, gdyby nie to, że ma postać kota o osobowości na pół kociej, na pół „nastoletniej”. To nie działanie czarów – podróż w czasie jest możliwa dzięki technologii z czasów kota.
               Dzisiejsza recenzja będzie szczególna, ponieważ jest to opinia przedpremierowa, a przy okazji moja ambasadorska. A wiecie co to oznacza? Wzięłam pod swoje skrzydła najnowszą powieść Pani Justyny Drzewickiej,  ponieważ z całego serca wierzę w opowieść Daniela i Sary. Jestem jej ambasadorką, bo zakochałam się w piórze autorki i w jej wyobraźni! Dlatego koniecznie musicie przeczytać "Ratowników czasu" , bo jest to hit października i jedna  z najlepszych książek jesieni. Nie wierzycie? W takim razie będę musiała Was do tego przekonać. Ale zanim zacznę wymieniać wszystkie zalety powyższej książki to muszę najpierw pozachwycać się jej wydaniem. Spójrzcie się na tę okładkę - moim zdaniem jest genialna i od razu przykuwa wzrok potencjalnego czytelnika. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się na nią napatrzeć. Te żywe kolory, piękna ilustracja i nawiązanie do treści książki - to wszystko zastało dokładnie przemyślane. Gdyby każda oprawa graficzna była tak dopracowana! Wiem, wiem. Nie ocenia się książki po okładce, ale okładkę zawsze można pochwalić i ocenić.
        To jest moje drugie spotkanie z twórczością autorki i na pewno nie będzie ono ostatnie, ponieważ jestem po totalnym urokiem pióra Pani Justyny Drzewickiej. Czytając "Ratowników czasu" czułam się tak, jakbym podróżowała razem z głównymi bohaterami. Czułam ich strach, podekscytowanie i chęć poznania przeszłości. Ledwie zaczęłam czytać ich historię, a zanim się obejrzałam wylądowałam na ostatniej stronie i błagałam o więcej! Nie wiem jak wytrzymam do premiery drugiego tomu, ale mam nadzieję, że mimo wszystko długo nie będę musiała czekać.  Uwielbiam tę historię z całego serca. Mam nadzieję, że wysłuchacie moich próśb i ją przeczytacie - ode deski do deski. 
                A jak wypadła kreacja głównych bohaterów? Moim zdaniem fenomenalnie! Od pierwszych stron pokochałam duet składający się z pyskatej Sary i cichego Daniela. Później do tej nieszablonowej dwójki dołączył ktoś jeszcze..... Jesteście ciekawi kto? Co byście powiedzieli na uroczego, wygadanego i cwanego kota? Moim zdaniem bez dwóch zdań zakochacie się w Mutku.  Nie jestem fanką kotów, ale akurat ten kocur mnie zauroczył. Takiego słodkiego odmieńca dawno nie spotkałam! Ja tu gadu, gadu o kocie, a mało co napisałam Wam o Sarze i Danielu. Jak już się pewnie domyślacie ta dwójka się ze sobą bardzo przyjaźni. Pewnego razu Sara wdała się w bójkę z nieznośną koleżanką z klasy, a Daniel ponownie podpadł Mumii, który nie chce go dopuścić do następnej klasy. Dyrektor postanawia ukarać nastolatków i każe im zostać po lekcjach. Wtedy właśnie na scenę wkracza tajemnicy kot, który zmienia ich życie o sto osiemdziesiąt stopni. Więcej nic Wam nie powiem!
          Moi Drodzy! Jak już się pewnie domyślacie jestem pod totalnym wpływem "Ratowników czasu". Justyna Drzewicka oczarowała mnie swoją najnowszą powieścią, ponieważ stworzyła przepiękną opowieść o przyjaźni, podróży w czasie i poświęceniu. Bez dwóch zdań zakochałam się w perypetiach Sary i Daniela i już teraz mogę Wam powiedzieć, że czekam na więcej! Czy ktoś mi powie kiedy mogę spodziewać się kontynuacji?! Z całego serducha polecam!

Kochani!
JUTRO PREMIERA! Mam nadzieję, że mnie posłuchacie i przeczytacie tę fantastyczną opowieść!
Do napisania!
           
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Detektyw Książkowy , Blogger