"Wczorajsza róża" - Daria Rajda

             Przeznaczenie... Czym jest przeznaczenie? Czasem poznajemy jakąś osobę i mówimy, że było to przeznaczenie. A co jeśli był to zwyczajny przypadek? Albo co gorsza pech?  Magda główna bohaterka powieści Darii Rajdy zawsze twardo stąpała po ziemi. Nie wierzyła w księcia na białym koniu, nie mdlała na widok pierwszego lepszego przystojniaka. Wiedziała czego chce od życia. Dopóki nie poznała Krzyśka. Dziewczyna nie od razu straciła dla niego głowę, co więcej zawzięcia broniła się przed tym uczuciem. Czy było warto? Czy ta dwójka spróbuje szczęśliwego zakończenia? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią!
          Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają, ale w przypadku Magdy i Krzyśka to wcale nie takie oczywiste. Ona – stateczna dziewczyna, która wierzy w prawdziwą miłość, szczerość i wierność; on – wytrawny podrywacz, traktujący związki z kobietami jako niezobowiązujące przygody na jedną noc. Jedyne, co ich łączy, to niechęć, jaką wzajemnie do siebie żywią. Do czasu, gdy w trakcie sobotniej imprezy zatrzaskują się razem w hotelowym pokoju i wchodzą dla żartu w pewien głupi zakład, którego konsekwencje będą poważniejsze, niż mogliby przypuszczać... Ta jedna wspólna noc uruchomi lawinę wydarzeń, które całkowicie zmienią ich dotychczasowe życie i sprawią, że będą musieli nauczyć się tworzyć kłamstwa tak doskonałe, że niemal sami zaczną w nie wierzyć. Jak zakończy się ta pełna niedopowiedzeń i tajemnic historia? Kto okaże się zwycięzcą, a kto ofiarą? I czy w świecie pełnym fikcyjnych uczuć jest miejsce na prawdziwą miłość? 
               Moi Drodzy, nie wiem czy chcę pisać tę recenzję. Nie wiem czy chcę dzielić się z Wami moją opinią. Jest dokładnie godzina 22.34, a ja po raz setny od nowa piszę opinię na temat "Wczorajszej róży". Nie wiem dlaczego, ale żadna poprzednia wersja nie wydawała mi się właściwa i dość dobra. Mieliście tak kiedy? Przeczytaliście jakąś książkę i od pierwszej chwili wiedzieliście, że nie będzie w stanie napisać wspaniałej recenzji? Ja tak miałam kilka razy w moim życiu, ale nigdy nie sądziłabym, że będę miała tak przy debiucie. Powieść Pani Rajdy przeczytałam jednym tchem, ale gdy dotarłam do zakończenia to tchu mi po prostu brakło.  Gdzie jest do jasnej ciasnej drugi tom? Dlaczego nie mam go pod ręką!!!!??? Mniejsza o to. Skupmy się na tu i teraz. 
        Co wyróżnia tę książkę na tle innych? Odpowiedź jest prosta. Pani Daria Rajda od samego początku karmi nas kłamstwami, manipulacjami i szeroko pojętymi tajemnicami. Kim jest Krzysiek? Kim jest Magda? I co z tym wszystkim ma wspólnego.... no właśnie kto? Tego Wam nie zdradzę, ale z całą pewnością chcę wzbudzić w Was ciekawość. Sięgając po "Wczorajszą różę" miałam nadzieję, że otrzymam emocjonalny romans, a dostałam coś innego. Śmiem nawet twierdzić, iż lepszego. Czym to historia romantyczna? Może troszeczkę tak. Thriller?  No może coś w ten deseń. Literatura obyczajowa? Minimalnie tak, chociaż doskonale wiecie, że akurat za tym gatunkiem nie przepadam. Ale, ale! Gdyby Pani Daria napisała książkę z tego nurtu to pewnie bym się na nią skusiła. Co tu dużo pisać. Zakochałam się w twórczości autorki.  
       A tak na marginesie strasznie nie lubię czytać na telefonie. Dlatego bardzo często robię sobie przerwy w czytaniu na sprzęcie elektronicznym.  Szczerze? Tym razem nie potrafiłam się powstrzymać i przeczytałam całą powieść w jeden wieczór. Co z tego, że co chwilę przeklinałam kiedy przypadkiem przeskoczyłam na inną stronę? Co z tego, skoro przeczytałam fantastyczną i piękną opowieść! Jest to taka ciekawa mieszanka erotyku, romansu i troszeczkę thrillera. Dla mnie? Bomba.
        Nadal nie wiem co napisać. Cały czas odnoszę wrażenie, iż ta opinia jest za słaba, alby oddać niezwykłość "Wczorajszej róży". Historia Magdy i Krzyśka powaliła mnie na kolana, sprawiła, iż przez kilka godzin nie potrafiłam wyjść z ich świata. Co tu dużo pisać.... To jest debiut? Niemożliwe! Po prostu nie możliwe. Czekam na kolejne książki autorki i mam nadzieję, że się nie zawiodę.

5 komentarzy:

  1. Nie byłam przekonana do "Wczorajszej róży", al Twoja opinia jest tak emocjonalna. Czuć, że piszesz prawdę. Zamawiam. Jest dostępna w wersji papierowej? W ogóle jestem w szkoku, że chciało czytać Ci ją w takiej formie. Ja wolę papier

    OdpowiedzUsuń
  2. Ejjjjjjjjjjjj, teraz mam na nią ochotę. A miałam nic nie zamawiać. Dzięki wielkie Detektywie!

    OdpowiedzUsuń
  3. W ogóle o tej książce nie słyszałam :o Fajnie, że piszesz o mniej znanych książkach. Dajesz im szansę i to szanuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno będę czytała tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie przekonałaś swoją opinią :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Detektyw Książkowy , Blogger